8 pomysłów jak wykorzystać format wideo w biznesie. [podcast]

jak wykorzystać wideo w biznesie

Gdy pod koniec każdego roku czytam o marketingowych trendach, to od lat pojawia się tam wideo. Każdy kolejny rok ma być rokiem wideo. Tyle, że wciąż bardzo niewielki procent firm rzeczywiście wykorzystuje ten format do zdobywania nowych klientów.

Główne bariery są moim zdaniem trzy:

  1. Boimy się kamery
  2. Nie mamy środków i/lub pomysłu jak stworzyć dobre wideo.
  3. Nie wiemy gdzie i w jaki sposób promować materiał wideo.

Odnośnie punktu 1 – wcale nie musisz stać przed kamerą, by stworzyć wideo, które działa i sprzedaje.

Odnośnie punktu 2 – kreatywność jest mocno przeceniana. Można robić piękny i fluffy marketing, ja wolę jednak taki, który dowozi konkretne efekty (nawet jeśli jest nudny, toporny i brzydki).

Odnośnie punktu 3 – w tym odcinku podcastu znajdziesz 8 sposobów jak wykorzystać wideo w generowaniu sprzedaży.

https://youtu.be/_l0paY0a1iY

BONUS – dziewiąty sposób jak wykorzystać wideo do docierania reklamowo do członków grup Facebookowych znajdziesz TUTAJ.

Narzędzie do tworzenia prostych wideo (bez stawania przed kamerą i bez własnych materiałów ;)). 

Dołącz do GROWTHLETTERA
i co środę odbieraj

1 NARZĘDZIE + 1 TAKTYKĘ GROWTH HACKINGOWĄ 100% BEZPŁATNIE

Jak obliczyć LTV i ROI i skalować działania marketingowe [podcast]

JAK OBLICZYĆ LTV I ROI

W moich materiałach wielokrotnie wspominałem, że nie ma growth hackingu bez mierzenia. Dlatego też w 23 odcinku Growth Hacking Po Polsku mówię właśnie o dwóch wskaźnikach, które nie tylko można ale wręcz trzeba mierzyć.

Wskaźniki LTV i ROI polecam gorąco mierzyć nawet jeśli Twój miesięczny budżet marketingowy jest 3 cyfrowy. To najprostsza droga nie tylko do skalowania swoich działań, ale też do analizy rentowności poszczególnych elementów naszej oferty.

LTV czyli lifetime value pomoże Ci określić ile realnie przynosi średnio każdy z klientów w Twoim biznesie.

ROI pozwoli Ci natomiast szacować, które kampanie reklamowe i działania marketingowe dają Ci największe zwroty. To także świetny wskaźnik, by przeprowadzać dobre z perspektywy biznesowej testy A/B.

A połączenie tych dwóch wskaźników? O tym już w 23 odcinku, do którego Cię zapraszam!

Dołącz do GROWTHLETTERA
i co środę odbieraj

1 NARZĘDZIE + 1 TAKTYKĘ GROWTH HACKINGOWĄ 100% BEZPŁATNIE

Jak wydłużyć czas spędzany przez użytkownika na stronie WWW (+ po co to robić) [podcast]

jak wydłużyć czas spędzany na stronie

Dlaczego czas spędzany przez Twojego użytkownika na stronie jest istotny? Są dwa zasadnicze powody.

Pierwszy – jeśli Twój użytkownik spędza na Twojej stronie sekundę lub dwie, to trudnym może być przekazanie mu tego na czym Ci zależy prawda?

Drugi – dla algorytmów (między innymi Google) czas jaki ktoś spędza na Twojej stronie jest jednym z czynników, który decyduje o tym czy Google uzna Twoją stronę za ciekawą (i wartą pozycjonowania wyżej) czy nie.

W odcinku skupiłem się tylko na przykładach wyszukiwarki Google w konkreście czasu na WWW, prawda jest jednak taka, że warto zadbać o ten wskaźnik również w wielu innych przypadkach. Facebook także jest w stanie oceniać (jeśli masz zainstalowany pixel FB na stronie) jak dużo czasu ktoś spędził w danej witrynie. Pamiętaj, że wszyscy liczący się gracze kupują uwagę odbiorców, chcą odsyłać (to znaczy nie chcą, ale czasem muszą ;)) do treści interesujących i wartościowych, a nie śmieciowych (a czas jest bardzo mierzalnym wskaźnikiem, który pomaga w określeniu tego).

Tymczasem zapraszam Cię do zrobienia 3 rzeczy:

Po pierwsze: posłuchaj 22 odcinka podcastu Growth Hacking Po Polsku.

Po drugie: wpadnij do bezpłatnego GROWTHLETTERA i co środę otrzymuj dawkę growth hackingu wprost na Twojego maila.

Po trzecie: dołącz do grupy i pogadajmy o growth hackingu.

6 sposobów na więcej klientów bez większego ruchu – czyli optymalizacja CTR [podcast]

jak poprawić ctr

Czym jest CTR? To wskaźnik, który określa jak duża część osób widząca Twoją reklamę postanawia w nią kliknąć.

Optymalizacja tego elementu może pozwolić Ci np. na znaczące zwiększenie ruchu z wyszukiwarki Google nawet jeśli nie poprawiasz swoich pozycji i widoczności w tym serwisie.

W 21 odcinku podcastu Growth Hacking Po Polsku opowiadam o 6 sposobach na więcej klientów bez większego ruchu w Google czy reklamach.

Materiały związane z odcinkiem:

Badanie dotyczące uwagi skierowanej na pierwszą część tekstu.

Narzędzie wspierające działanie SEO nr 1

Narzędzie wspierające działanie SEO nr 2

Odcinek, o którym wspominam o poprawie wyników organicznych na LinkedIn.

Dołącz do GROWTHLETTERA
i co środę odbieraj

1 NARZĘDZIE + 1 TAKTYKĘ GROWTH HACKINGOWĄ 100% BEZPŁATNIE

Jak zwiększyć sprzedaż i ruch na stronie przez gościnne wpisy?

gościnne wpisy

Jak bez dużych budżetów reklamowych budować duży i wartościowy ruch na naszą stronę WWW i jednocześnie powalczyć o najwyższe pozycje w Google?

W 20 odcinku podcastu opowiadam o tym jak prawidłowo zabrać się za budowanie strategii gościnnych wpisów/guest postingu, które są świetną strategią wspierającą działania SEO i nie tylko.

Dużym plusem omawianej strategii jest to, że są to działania marketingowe nie wymagające inwestycji finansowych. Niestety są też minusy – strategia tworzenia gościnnych wpisów (oraz innego typu contentu) należy do bardzo czasochłonnych. Niemniej jednak zapraszam Cię do wysłuchania tego odcinka podcastu, bo efekty mogą być znakomite. 😉

Powiązane odcinki, których warto posłuchać to:

  1. Odcinek 18 – moja strategia content marketingu
  2. Odcinek 11 – czym jest lead magnet i jak tworzyć CTA

Narzędzia wspomniane w odcinku:

  1. Narzędzie, które pozwoli Ci sprawdzić domain authority
  2. Narzędzie, które pozwoli Ci sprawdzić gdzie publikuje Twoja konkurencja

Transkrypcja odcinka:

Cześć z tej strony Mateusz Wyciślik. Witam Cię w dwudziestym odcinku Podcastu Growth Hacking Po Polsku, w którym opowiadam jak w sposób skuteczny i skalowalny rozwijać swoją sprzedaż i marketing w sieci. A na dwudziesty odcinek przygotowałem myślę że fajny ciekawy interesujący temat.


Porozmawiamy mianowicie o tym czym są wpisy gościnne i jak wygląda tworzenie gościnnego kontentu. No i przede wszystkim jak zrobić to właściwie jak odpowiednio wykorzystać to w swojej strategii biznesowej i jak robić to tak żeby całość dawała powtarzalne, dobre wyniki i żeby można było przez to skalować swój biznes. Na początek dwa słowa o tym czym są posty gościnne, tworzenie gościnnego kontentu. Jak możesz się domyślać po samej nazwie, nawet jeżeli wcześniej nigdy nie słyszałeś o tego typu temacie wpisy gościnne to po prostu tworzenie kontentu który jest publikowany w innych kanałach niż nasze własne czyli na innych blogach czy też w innych podcastach itd itd.


Natomiast temat zrodził się głównie z blogosfery. Gdy blogosfera szczególnie ta komercyjna, firmowa zaczęła się rozrastać, no to też guestposty mocno przyspieszyły i strategie z tym związane również zaczęły się rozwijać. 


Dziś jak to często bywa w tym podcaście starałem się podzielić temat na kilka takich etapów tak żebyś po wysłuchaniu tego krótkiego odcinka miał po prostu jasną ścieżkę co warto zrobić w temacie gościnnych wpisów. Jak zyskać po prostu biznesowo tworząc treści na inne serwisy niż te należące do nas. No i dzisiaj mam dla ciebie znowu kilka takich punktów na które warto zwrócić uwagę i żeby niepotrzebnie nie przedłużać no to lecimy już od razu do pierwszego tematu.


Pierwszym tematem o którym chciałem wspomnieć w kontekście postów gościnnych (guest postingu) jest ustalanie swoich celów po co mamy to właściwie robić. No i tutaj też myślę że wyjaśni się trochę bardziej czym jest ten gest Sting dlaczego on powstał i jaki on daje korzyści. Pierwszy cel jaki możemy mieć tworząc te posty gościnne i chyba taki najpopularniejszy cel jaki przyświeca marketerom, którzy stosują strategię guest postingu, to są kwestie pozycjonowania to jak wysoko albo jak nisko znajduje się nasza strona w wyszukiwarce Google zależy oczywiście od bardzo wielu czynników.


Natomiast jednym z takich najważniejszych jest to ile wartościowych linków ze stron podobnych tematycznie prowadzi do naszej strony. No i tutaj taki guest posting może oczywiście mocno pomóc no bo gdy publikujemy coś na innej stronie internetowej na blogu no to oczywiście chcemy też linkować do siebie czyli tworzymy wartościowy materiał i po więcej tego typu materiałów możemy odesłać na przykład do naszej strony. Kwestia pozycjonowania w Google może być więc pierwszym celem. Drugim celem który możemy osiągnąć przez gościnne postowanie jest to że możemy kierować naszych odbiorców do lead magnetu czyli np.


zwiększać ilość odbiorców w naszej bazie e-mailowej. Jeżeli nie wiesz czym jest lead magnet albo nie wiesz jak tworzyć go odpowiednio to odsyłam Cię do 11 odcinka tego podcastu. Tam tłumaczyłem dokładnie czym lead magnety są oraz dałem kilkanaście przykładów takich lead magnetów które możesz zastosować we własnym biznesie. Także tam odsyłam serdecznie. A jeżeli chodzi o cele guest postingu no to oprócz SEO i oprócz np. lead magnatów oczywistym celem który można łączyć z dwoma poprzednimi jest oczywiście budowanie swojego brandu czy personalnego czy firmowego.


Jest postęp pozwala nam bowiem docierać do nowych odbiorców do odbiorców do których często po prostu byśmy nie byli w stanie dotrzeć. No i możemy zaistnieć w świadomości tych odbiorców z naszym brandem czy to personalnym czy firmowym. Także tak wygląda etap pierwszy musimy ustalić po prostu jaki będzie główny cel tego naszego kontentu który będziemy u kogoś publikować, bo to będzie determinowało jak ten content często będzie wyglądał jak będzie wyglądało call to action. Tutaj też jeżeli nie wiesz czym jest CTA jak je tworzyć to odsyłam do tego podcastu z lead magnetami. Tam wszystkiego się dowiesz 


A teraz idziemy do drugiego punktu tej naszej mini strategii guest postingu. A będzie to ustalenie gdzie chcemy publikować. Mamy już cel no to teraz musimy zdecydować gdzie te nasze treści mają tak naprawdę trafić. Tutaj warto oczywiście spojrzeć jaki był nasz cel i na podstawie tego właśnie celu ustalić gdzie chcemy publikować. Jeżeli naszym celem było SEO czyli pozycjonowanie w wyszukiwarce internetowej no to musimy spojrzeć na kilka takich istotnych elementów po pierwsze to o czym trzeba pamiętać, właściwie w przypadku każdego celu który sobie odbierzemy, to to że liczy się jakość a niekoniecznie ilość.


Mówimy tutaj o jakości nie tylko naszego kontentu ale również jakości strony na której chcemy publikować. I jeżeli mowa o jakości strony, no to oczywiście sama strona gdy oceniamy subiektywnie jak ona wypada jakościowo jest to ważne. Natomiast ważne jest również to jak ona wypada jakościowo okiem na przykład wyszukiwarki Google, bo Google ocenia sobie jakość naszej strony. No i tutaj warto posłużyć się narzędziami i narzędziami takimi jak np. MOZ.com. Tam znajdziecie takie bezpłatne narzędzie, które możecie wykorzystać do tego żeby sprawdzić tzw. domain authority. Czyli jaka jest pozycja tej domeny w oczach Google jak ona jest wartościowa mówiąc skrótowo tak że warto sobie to sprawdzić no bo często nawet jeżeli serwis, domena, blog wyglądają dobrze to pod względem technicznym niekoniecznie będą dla was wartościowe. Druga ważna rzecz to jest powiązanie tematyczne. Czyli nie chodzi o to żeby publikować gdziekolwiek, bo jeżeli chcemy się pozycjonować i jeżeli chcemy też docierać do naszych idealnych odbiorców oczywiście no to musimy publikować na stronach gdzie ci odbiorcy są czyli na stronach powiązanych tematycznie i jest to ważne znowu zarówno dla robotów Google’a jak i po prostu tak czysto empirycznie dla nas biznesowo no bo chcemy docierać do osób które są zainteresowane naszym biznesem a nie do jakichkolwiek osób. 


Warto oczywiście zerknąć na ile to możliwe jaki jest ruch na stronie na której chcemy publikować. Wiadomo, im więcej ruchu wartościowego na takiej stronie tym dla nas lepiej, możemy więcej osób przekierować do naszego wpisu. Więcej osób po prostu zobaczy to co stworzyliśmy i wykona akcję o którą nam chodzi. A dla Google znowu ponownie też jest to bardzo istotny czynnik.


Czy taka strona będzie wartościowa czy nie, i czy linki do naszej strony prowadzą ze stron o dużym ruchu czy ze stron które właściwie są martwe i nikt nie czyta tego co tam się dzieje. I jeszcze jedna taka fajna rzecz którą można tutaj zrobić przy ustalaniu tego gdzie chcemy publikować jeżeli działamy w konkurencyjnej niszy to warto sprawdzić gdzie nasza konkurencja robi takie posty. Często jest tak że mamy jednego takiego lidera kontenerowego w danej niszy i warto podglądać gdzie oni po prostu piszą, gdzie tworzą te treści.


I tutaj możemy znowu posłużyć się narzędziami dodatkowymi albo możemy po prostu użyć wyszukiwarki Google i sprawdzić gdzie eksperci danej firmy osoby z danej firmy czy konkretne marki po prostu publikują posty blogi i jakikolwiek inny kontent.


Przechodzimy do trzeciego punktu. Mamy już ustalone nasze cele jeżeli chodzi o guest posting. Wiemy już mniej więcej gdzie chcemy publikować i jakie są najbardziej wartościowe strony na których może się pojawić nasz content. No to teraz czas żeby ten kontent przygotować i tutaj kilka takich prostych punktów. Po pierwsze niech ten content będzie wartościowy dawaj jak najwięcej wartości czytelnikom. Nie możesz mieć takiego myślenia że jeżeli to jest publikowany poza twoim serwisem to damy trochę mniej wartości niż dalibyśmy u siebie. Ja myślę że to powinno działać wręcz przeciwnie.


Chcesz zachęcić na przykład jednym wpisem całą społeczność danego serwisu to to musi być coś naprawdę „wow”. Musisz pokazać że warto przejść do Ciebie i czytać więcej bo rzeczywiście jesteś w stanie wnieść coś ciekawego w życie tych użytkowników jesteś w stanie rozwiązywać konkretne problemy a wartość dla czytelnika jednocześnie jest też często wartością dla samego właściciela danego bloga. No bo jeżeli coś czytane jest chętnie i chętniej klikane, udostępniane no to wiadomo że łatwiej nam będzie przekonać kogoś żeby ten wpis się znalazł na danej stronie. 


I ostatnia rzecz o której warto pamiętać to żebyśmy nie robili z tych wpisów tablicy reklamowej nie sprzedawajmy najlepiej wcale, a już na pewno nie sprzedawajmy zbyt intensywne. 


Przechodzimy zatem do czwartego takiego punktu a czwartym punktem jest skontaktowanie się z odpowiednimi osobami. No bo to że wybraliśmy sobie jakieś strony w tym naszym drugim punkcie strategii to jeszcze nie znaczy że ktoś zgodzi się żeby ten wpis znalazł na takiej stronie więc musimy skontaktować się z odpowiednimi osobami no i najlepiej zrobić to też w odpowiedni sposób. Tutaj najczęściej w grę będzie wchodził LinkedIn czy w grę będzie wchodził cold mailing czy jakieś inne social media.


Tak żebyśmy mogli dotrzeć bezpośrednio do danej osoby i to co tutaj jest najważniejsze moim zdaniem i jaki największy błąd zazwyczaj jest na tym etapie popełniany. No to żeby nie robić masówki czyli nie róbmy jakiejś bazy adresów i wszystkim wysyłamy cześć napisałem super wpis na ten temat może go opublikuje, tu wstaw nazwa strony, tylko sprawdźmy co na tej stronie się dzieje.
Sprawdźmy jakie były podobne tematy poruszane. Czy nie mamy komplementarnego tematu do czegoś co już tam było, albo co jest też świetnym punktem zaczepienia, możemy sprawdzić czy jakiś temat który jest już teraz bardzo popularny w danym serwisie i wysoko spozycjonowany w wyszukiwarce Google nie przedterminował się. Czyli tworzymy aktualizację do czegoś co już jest w tym serwisie i co już jest wysoko w Google. No i po prostu piszemy do autora część wiedziałem że w 2012 roku zrobiliście świetny wpis o tym i o tym natomiast ten ten i ten punkt są już nieaktualne. Napisałem fajny tekst na ten temat może chcecie go opublikować i zrobić odświeżenie tego dla Waszych czytelników.


Mamy tutaj bardzo fajną prostą wartość i dla czytelnika i dla właściciela strony no i dla nas jako autora takiego wpisu. Także to co Wam polecam to znowu pójście w jakość a nie ilość. Czyli zróbmy raczej listę kilkunastu stron na których chcemy się znaleźć albo kilku stron na których na których chcemy publikować a nie kilkuset wszystkim wysyłamy to samo. Poświęcamy czas żeby sprawdzić co te strony robią co już publikowały. Co możemy zrobić lepiej jak możemy wnieść więcej wartości dla czytelników takiej strony. No i tutaj efekty powinny być znacznie lepsze niż jak będziemy wysyłać taki spam i wszystkim próbować wcisnąć nasze teksty, nasz content do publikacji często nie będzie to nawet związane z tym jak i w jakim kierunku idzie np. dany serwis więc mocno polecam wam przysiąść nad takim researchem nad zastanowienie się jaką wartość jesteśmy w stanie zwyczajnie wnieść i po ludzku kontaktować się jeden do jednego kontakt po kontakcie z osobami odpowiedzialnymi za te serwisy i wyniki myślę że mogą być naprawdę zaskakujące.


Kolejny punkt o jaki trzeba zadbać to jest napisanie najlepszego bio i najlepszego CTA jakie tylko możecie. Mówiłem o tym żeby nie sprzedawać w takich wpisach i  jak najbardziej to podtrzymuję ale jakiś cel tego wpisu na końcu jest. No i właśnie ten cel chcemy osiągnąć np. przez nasze bio nasz opis jako autora i przez call to action, czyli piszemy wpis nie sprzedajemy dajemy wartość wartość wartość wartość i ktoś mówi OK, ten gość wie co mówi, fajnie pisze, chciałbym może przeczytać coś więcej no i dochodzi do końca takiego tekstu czy jakiegoś innego formatu naszego kontentu i na końcu jest to dobre Call To Action i dobre bio o czym już wspominałem zapraszam do 11 odcinka tam dowiesz się trochę więcej. Natomiast warto o tym pamiętać czy nawet trzeba o tym pamiętać tworząc kontent gościnny. I tutaj raz jeszcze wspomnę o temacie lead magnetów bo to co moim zdaniem warto zrobić w przypadku postów gościnnych to kierować raczej do lead magnetu a niekoniecznie sprzedawać. Często widzę wpisy gościnne które są całkiem fajne ale później na końcu tego wpisu mamy właśnie CTA takie mocno sprzedażowe co moim zdaniem jest po prostu słabe.


Czyli widzę kogoś pierwszy raz coś tam opisał fajnego. Podobało mu się i wezwanie do działania na końcu jest na zasadzie wejdź tu i kup moje konsultacje albo wejdź tu i kup mój kurs albo wejdź tu i kup moją usługę. To moim zdaniem jest słabe i po prostu nieskuteczne, raczej bym mu odradzał tego typu działania. To co jest lepsze to kierowanie do lead magnetu, czyli dajmy dodatkową wartość bezpłatnie takiemu użytkownikowi zbierzemy na przykład jego maila i dajmy się poznać dajmy w tych mailach kolejną wartość kolejną i dopiero później jeżeli ten użytkownik uzna że jesteśmy warci jego pieniędzy jesteśmy w stanie rozwiązać jego problemy no to jestem pewien że zagłosuje on swoim portfelem i nam to pokaże a takie sprzedawanie na etapie gdzie ktoś dopiero nas poznał to zwyczajnie nie działa i ja polecam mocno unikać tego typu strategii powiedzmy bo jest to częste ale zdecydowanie nie tak wygląda sprzedaż. Ktoś musi po prostu przejść pewną ścieżkę zaprośmy go do siebie pokażmy więcej tego co robimy jak rozwiązujemy problemy a nasz klient nie jest głupi. Na końcu jeżeli uzna że jesteśmy w stanie mu pomóc to się do nas zgłosi. Nie ma potrzeby żeby robić to na tym etapie bo tylko możemy całość zepsuć i zniesmaczyć naszego klienta w ten sposób. Kolejny punkt naszej takiej mini strategii nazwijmy to mamy już opublikowany nasz tekst na idealnej stronie którą sobie przygotowaliśmy skontaktowaliśmy się z właścicielami.


Wszystko poszło gładko. Nasza publikacja jest dostępna to co moim zdaniem teraz warto robić to śledzić co z tym naszym wpisem się dzieje i wciąż być aktywnym. Czyli jeżeli są komentarze to my odpowiadamy na te komentarze. Jeżeli są udostępnienia no to śledzimy te udostępnienia komentujemy, dziękujemy za to że ktoś je udostępnił. Czyli jesteśmy nie tylko takim autorem który opublikował coś nie u siebie i później znikną,ł tylko jesteśmy autorem który opublikował coś nie u siebie i wciąż oferuje wsparcie do tego kontentu. Na pewno jeżeli coś napiszesz mogą pojawiać się pytania na przykład żeby doprecyzować pewien temat a ty jako ekspert powinieneś być i na te pytania odpowiadać. No i znowu,  budować swój brand przekierować konkretne osoby do konkretnych miejsc w sieci często już swoich miejsc w sieci gdzie będą mogły zdobyć więcej informacji i tak dalej i tak dalej. Czyli podsumowując warto po opublikowaniu tego wpisu szczególnie przez pierwsze tygodnie czy dni śledzić po prostu co z takim wpisem się dzieje i aktywnie brać udział w tym co z tym wpisem się dzieje.


Siódmy punkt to aktywnie promuj content. Content który jest opublikowany nie u ciebie. Natomiast zachęcam do tego żeby gdy on już się pojawi w sieci żebyś ty też aktywnie promował go wśród swojej społeczności i w kręgach do których jesteś w stanie docierać jako ekspert czy jako brand w konkretnej niszy. To jest ważne z kilku względów. 


Po pierwsze im popularniejszy będzie ten wpis im szerzej się rozejdzie w sieci tym również dla ciebie lepiej no bo to jest Twój wpis i też po części promuje ciebie.


Po drugie są też benefity takie jak Googlowskie o których już wspominaliśmy popularniejszy wpis jest lepszy niż mało popularny wpis. No i po trzecie zadowolony właściciel strony u którego publikujesz. Jeżeli wpis rzeczywiście będzie się dobrze klikał stanie się popularny no to chętniej taki właściciel opublikuje kolejne twoje wpisy. A być może inni właściciele stron wartościowych zobaczą że twoje wpisy rzeczywiście rozchodzą się po sieci. Twoje wpisy publikowane u kogoś innego rozchodzą się po sieci i chętniej będą po prostu chcieli publikować to co robisz.


Także po opublikowaniu tekstu zachęcam zarówno do aktywności pod takim wpisem pod takim kątem tam ale też do promowania w swoim newsletterze, w swoich społecznościówkach, czy gdziekolwiek indziej gdzie masz tak naprawdę wpływ na to co ktoś czyta i co ktoś śledzi. I ostatnia rzecz o której mocno zachęcam to jest analizowanie tego co dzieje się z naszym kontentem i jakie wyniki on generuje. Czyli jeżeli naszym celem było zwiększenie ruchu na stronie no to śledzimy pozycję na określone frazy które nas interesowały. śledzimy też ruch z konkretnych stron na których opublikowaliśmy możemy dodać tak zwane UTMy do naszych linków które prowadzą do naszej strony i wtedy wiemy że z bloga X na którym opublikowaliśmy rok temu przyszła na naszą stronę tyle kontaktów tyle osób zapisało się na newsletter i tyle osób kupiło nasze produkty np. po roku i takiej długiej ścieżce od tego gdy opublikowaliśmy taki wpis.
No i teraz mamy jasną informację czy taki guest posting działa i czy warto taki proces powtarzać i skalować. Jeżeli działa to po prostu robimy tego więcej. Jeżeli w naszym przypadku nie działa no to wiemy że nie działa i nie tracimy czasu no bo to co jest fajne w guest postingu to to wszystko o czym powiedziałem w tym odcinku natomiast bardzo dużym minusem guest postingu jest jego czasochłonna. Nie kosztuje to dużo pieniędzy więc jest często fajnym wyjściem na początku biznesu gdy nie mamy dużo pieniędzy na inwestycje ale niestety czasochłonność tego procesu jest bardzo bardzo duża bo musimy zarówno tworzyć treści ale jeszcze mieć odpowiednie miejsca które zgodzą się na publikację takich treści.


I to tyle jeżeli chodzi o Dwudziesty odcinek Growth Hacking Po Polsku.


Mam nadzieję że części z Was te wskazówki które tutaj dzisiaj przedstawiłem przydadzą się po prostu do tego żeby stworzyć kilka guest postów być może stworzyć całą strategię guest postingową dla swojego brandu. Dajcie koniecznie znać w naszej grupie na Facebooku co myślicie. Wpadnijcie tam. Jest tam dużo dodatkowych informacji i zapraszam Was też mocno do śledzenia GROWTHLETTERA czyli takiego środowego newslettera o growth hackingu gdzie co środę przedstawiam jedną strategię growth hackingową i jedno narzędzie które możecie wykorzystać w rozwoju waszego biznesu.


Zapis do Growthlettera znajdziecie na MateuszWycislik.pl i tam was też odsyłam do szczegółów tego odcinka gdzie dodam zawsze linki i wszystkie dodatkowe informacje które będą potrzebne.

Więc zapraszam Was na mateuszwycislik.pl oraz do naszej grupy na Facebooku.

My słyszymy się za dwa tygodnie w czwartek w dwudziestym pierwszym odcinku pod Growth Hacking Po Polsku a tymczasem żegnam was i do usłyszenia.


Dołącz do GROWTHLETTERA
i co środę odbieraj

1 NARZĘDZIE + 1 TAKTYKĘ GROWTH HACKINGOWĄ 100% BEZPŁATNIE

Jak docierać do osób z LinkedIn w reklamach Facebook Ads?

facebook ads targetowanie z linkedin

W najnowszym odcinku podcastu przygotowałem dla Was opis strategii, którą zdecydowanie można zaliczyć do szarej strefy growth hackingu.

Jest to bowiem niesamowicie skuteczna strategia, która jednak mocno ingeruje w regulaminy samych społecznościówek (dlatego też traktujcie ten odcinek jako pokaz możliwości, ale niekoniecznie instrukcję do wdrożenia we własnym biznesie).

Jeśli chcecie więcej tego typu treści i dyskusji w tym temacie to odsyłam Was do tej grupy na Facebooku!

Tymczasem zapraszam do wysłuchania nowego odcinka:

Odcinki o których wspominam w powyższym:

Odcinek 5 – Ile kosztuje reklama płatna na LinkedIn

Odcinek 16 – Sposoby zwiększania zasięgów swoich postów na LinkedIn

Podcast znajdziecie również na Spotify, Spreaker czy iTunes.

Podcast GHPP 17: 6 trendów w marketingu on-line na rok 2020

Trendy marketingowe na rok 2020

W tym odcinku opowiadam o kilku trendach, na które moim zdaniem zdecydowanie warto zwrócić uwagę w 2020 roku!

Co istotne są to trendy, które moim zdaniem będą istotne w kontekście rynku polskiego, gdyż globalnie część z nich miała już swoją eksplozję kilka czy nawet kilkanaście miesięcy temu. 😉

Zapraszam do słuchania i dyskusji w tym temacie w grupie na Facebooku.

Dołącz do GROWTHLETTERA
i co środę odbieraj

1 NARZĘDZIE + 1 TAKTYKĘ GROWTH HACKINGOWĄ 100% BEZPŁATNIE

Podcast GHPP 16: Jak zwiększyć zasięg organiczny swoich postów na LinkedIn

jak poprawić zasięg postów na linkedin

W 16 odcinku podcastu Growth Hacking Po Polsku opowiadam o tym jak w kilku prostych krokach znacząco poprawić swoje zasięgi organiczne na LinkedIn (a w wielu przypadkach nawet osiągnąć efekty wirusowe). 

Od czego zależy zasięg organiczny na LinkedIn

Aby osiągać lepsze efekty organiczne na LinkedIn warto dobrze zrozumieć to jak działa algorytm tego serwisu. To właśnie ten algorytm zdecyduje czy i w jakiej skali warto promować Twój post serwując go na ścianach kolejnych użytkowników biznesowej społecznościówki. 

Jeśli ktoś mówi Ci, że zna algorytm LinkedIna w 100% to albo kłamie albo jest jednym z inżynierów tej marki (w tym przypadku gratuluję znajomych ;)). 

Niemniej jednak jest kilka czynników podstawowych czynników które mają wpływ na to jak duże zasięgi osiągnie Twój post na LinkedIn. 

Format wpisu – to czy zdecydujesz się na zdjęcie, wideo czy link odsyłający do strony trzeciej ma kolosalne znaczenie. LinkedIn promuje rzecz jasna w pierwszej kolejności swoje własne formaty. Kolejność jaką warto przyjąć to (moim zdaniem) od najlepszych formatów: wideo/live, grafika, artykuły linkedIn, SlideShare, linki zewnętrzne.

Reakcje na Twój wpis – kluczowe są pierwsze minuty po publikacji. Im więcej reakcji zaliczy Twój wpis w tym czasie, tym większa szansa, że rozniesie się znacznie lepiej. Warto skłaniać swoich odbiorców do komentowania i dyskusji pod naszym wpisem – to właśnie wartościowe komentarze mają szansę na zapewnienie nam sporych zasięgów. 

Twoja historia – jeśli wcześniej publikowałeś wartościowe treści na które użytkownicy reagowali chętnie, to możesz liczyć na znacznie lepsze zasięgi na start niż spamerzy traktujący LinkedIna jak tablicę ogłoszeń. 

Ok, tyle podstaw, a teraz zapraszam Cię do wysłuchania odcinka gdzie dowiesz się jak krok po kroku budować posty, które osiągną znacznie lepsze zasięgi (w pierwszej minucie podcastu jest chwilowy spadek jakości dźwięku – nie przejmuj się, po chwili wraca do normy ;)). 

 

Dobre nagłówki na LinkedIn

W odcinku podcastu obiecałem kilka inspiracji co do nagłówków. Oto 12 pomysłów jak zacząć swój wpis by wzbudzić zainteresowanie i zbudować na ich podstawie dalszą historię: 

„Trudno mi się do tego przyznać” 

„Nie mogłem sobie z tym poradzić” 

„Zakończyłem współpracę” 

„Muszę Wam o tym powiedzieć” 

„Musi być inne rozwiązanie” 

„Nie mogłem w to uwierzyć” 

„Straciłem X dni/godzin/lat”

„Wylali mnie” 

„Odszedłem”

„Zrobiłem to” 

„Zostałem wyśmiany”

„Gdybym tylko wiedział o tym wcześniej” 

 

Transkrypcja podcastu:

Cześć. Z tej strony Mateusz Wyciślik i witam Cię w 16 odcinku podcastu Growth Hacking po polsku, w którym opowiadam jak w sposób skuteczny i skalowalny rozwijać swoją sprzedaż i marketing w sieci.

Dziś ciekawy temat, bo powiem Wam o 10 metodach na niemal gwarantowane zwiększenie zasięgów organicznych na Linkedln-ie, a w wielu przypadkach również na efekt wirusowy. Czyli rozchodzenie się treści tak naprawdę poza waszą kontrolą bardzo szeroko. Więc myślę, że to będzie dobre kilkadziesiąt minut, wartościowej kilkadziesiąt minut dla waszych biznesów i dla waszych marek. Nie przedłużając zatem za mocno zaczynamy.

Punkt pierwszy to zacznij mocno, czyli dobrych headline przykuwający uwagę i skłaniający do przeczytania całości, do obejrzenia całości. Headline, czyli pierwsze tak naprawdę zdanie, które opublikujecie w swoim poście na Linkedln, to jest to co będzie często najistotniejsze. Czyli to zadecyduje o tym, czy ktoś w ogóle będzie czytał waszego posta dalej, czy ktoś zobaczy wasze video, czy ktoś zobaczy waszą prezentacją. Dlatego ten mocny headline jest tutaj tak ważny. I mocny headline co to znaczy? Na blogu do tego odcinka podcastu wrzuciłem Wam 12 przykładów i takich inspiracji czym jest dobry headline, mocny headline na podstawie tych, które osiągają po prostu najlepsze wyniki. Natomiast to są takie headliny, które rzeczywiście wzbudzają pewne emocje, zaciekawiają naszego odbiorcę i sprawiają, że wręcz nie możemy się powstrzymać przed tym żeby czytać dalej. Zerknijcie na bloga, tam wrzuciłem kilkanaście inspiracji. Teraz żeby nie przedłużać nie będę może omawiał wszystkich.

Sposób drugi to wykorzystanie przycisku C-MORE. Przeczytaj więcej, zobacz więcej w sposób przemyślany i w sposób świadomy. Czyli jeżeli mamy już dobry start to może warto zastanowić się czy reszty naszej treści nie umieścić właśnie pod takim przyciskiem. Czyli nie widać jej od razu, tylko żeby ją zobaczyć to musimy kliknąć w przycisk C-MORE i rozwinąć po prostu dalszą część naszego posta. Dlaczego to jest takie fajne i takie istotne? Po pierwsze zmusza naszego odbiorcę do zaangażowania się w sposób aktywny naszego posta. To, że ten użytkownik w sposób aktywny reaguje na naszego posta, a nie tylko czyta całą treść, którą przygotowaliśmy bez klikania, bez reakcji to oczywiście też pozytywnie wpływa na algorytmy samego Linkedlna, który widzi, że ok ludzie klikają naszego podcasta, reagują na naszego posta aktywnie. Więc coś w tym jest, przykuwa uwagę. Być może  warto promować go dalej w sposób organiczny. Jest to więc z jednej strony taki trochę zabieg psychologiczny, gdzieś intrygujemy zmuszamy do reakcji na to co stworzyliśmy. Z drugiej strony jest to też taki zabieg techniczny, czyli pokazujemy w sposób taki łopatologiczny Linkedln-owi, czyli przez kliknięcia, zmuszanie do kliknięć użytkowników, że nasz wpis rzeczywiście angażuje, a użytkownicy nie tylko biernie gdzieś te treści konsumują tylko muszą jakąś akcję ze swojej strony podjąć. Jak to zrobić? Bardzo prosto. Dodajemy po prostu dwa, trzy entery żeby nasza dalsza część tego co chcemy przekazać była trochę niżej i jakby sam Linkedln już doda tą treść pod właśnie takim przyciskiem C-MORE. Proponuję Wam przetestować. jest to oczywiście bardzo prosta rzecz do wdrożenia, więc czemu nie. Zobaczcie jak to u was zadziała.

Porada numer trzy, która jest trochę powiązana z tym przyciskiem C-MORE. Bo mówiłem o tym, żeby tworzyć dodatkowe akapity, dodawać te entery, żeby ten przycisk C-MORE się pojawił. Natomiast trzecia porada jest taka, żeby pisać krótko. Jeżeli piszesz coś dłuższego to i tak używaj bardzo takiego zwięzłego powiedziałbym formatowania tekstu w krótkich paragrafach. Jeżeli będziesz pisał w krótkich paragrafach to jednocześnie też załapiesz się na poradę numer dwa. Niemniej jednak jak pokazują statystyki zwięzłe pisanie, takie pisanie w sposób łatwy do przyswojenia wizualnie, czyli nie ściana tekstu w jednym albo w dwóch paragrafach, tylko tych paragrafów pięć albo dziesięć, znacznie poprawia zaangażowanie pod tym treściami, bo po prostu łatwiej nam jest przeanalizować sobie szybko tekst, zobaczyć o co w nim chodzi, o co pytamy i tak dalej i łatwiej się w niego zaangażować. Bo angażujemy zarówno tych użytkowników, którzy przeczytają od deski do deski, a będzie to niestety zazwyczaj mały ułamek tych odbiorców do których docieramy i też angażujemy odbiorców, którzy pobieżnie studiują nasz tekst i to co mamy do przekazania. Oni też mogą się dzięki temu zaangażować, mogą wykonać akcje o którą nam chodzi. Także jest to naprawdę bardzo istotny czynnik i rzeczywiście jeżeli prześledzimy sobie posty, które angażują najlepiej to one zazwyczaj wizualnie są zrobione w sposób bardzo prosty do przyswojenia.

Czwarta porada. Również bardzo prosta. Być może nawet czasami bardzo oczywista, ale nie stosowana zbyt często, a mianowicie oznaczajmy w poście osoby, które są powiązane z danym tematem. Nawet jeżeli te osoby nie są osobami, które my znamy osobiście, ale z tematem są właśnie związane, mogą coś do niego dodać i przede wszystkim niech to będą osoby, które rzeczywiście mogą być znaczące w kontekście tych zasięgów organicznych czy nawet zasięgów wirusowych. I teraz co jest fajne na Linkedln-ie? Że jeżeli my oznaczamy daną osobą w poście czy nawet jej nie oznaczamy to po prostu na Linkedln-ie każda osoba, która zareaguje na nasz post czy to w postaci komentarza czy w postaci polecenia naszego posta czy takiego odpowiednika Facebookowego like, to też nasz post będzie się mógł wyświetlać na tablicy tej osoby, która to zrobiła. Czyli oznaczamy osobę X w naszym poście Jana Kowalskiego, Jan Kowalski zostawia nam takiego Linkedln-owego like pod postem i nagle się okazuję, że znajomi tego Jana Kowalskiego widzą, że on polikował takie posta i widzą to jakby na swoich tablicach, czyli to jest takie powiadomienia normalnie na tablicach znajomych Jana Kolwaskiego. Co oczywiście stawarza bardzo duże możliwości jeżeli chodzi o zasięgi organiczne i efekty wirusowe na Linkedln-ie. Podsumowując więc oznaczajmy osoby, które mogą być istotne w kontekście tematu o którym piszemy, które mają odpowiednie sieci kontaktów jeżeli chodzi o temat o którym piszemy. Natomiast oczywiście róbmy to w sposób przemyślany. Nie róbmy ściany i nie oznaczajmy ludzi bez sensu, bo wtedy ich nie zaangażujemy. Te osoby oczywiście muszą mieć powód żeby się zaangażować .Najlepiej jeżeli te osoby, jeżeli ich nie znamy, albo nawet jeżeli je znamy żeby je wywołać do tablicy. Czyli piszemy o jakimś temacie i na końcu na przykład robimy coś takiego „oznaczamy Jan Kowalski może wypowiesz się w tym temacie, bo wiem, że masz na ten temat sporo do powiedzenia”. Bardzo prosty zabieg. Jan Kowalski pewnie jeżeli ma rzeczywiście na ten temat coś do powiedzenia to jest ekspertem w danym temacie. Ma znajomych, którzy są powiązani z danym tematem i pewnie dosyć chętnie wypowie się na dany temat. Jeżeli ktoś na temacie się zna, to raczej lubi się na ten temat wypowiadać. Szczególnie jeżeli zostanie właśnie wywołany do tablicy i poproszony publicznie żeby to zrobić. Więc jak widzicie mechanizm tutaj taki psychologiczny jest stosunkowo prosty i można też przy okazji wartościowe dyskusje tworzyć pod naszymi postami z rzeczywiście fajnymi ludźmi, fajnymi ekspertami. Więc bardzo polecam Wam żeby sobie to przetestować. 

Punkt piąty również bardzo prosty. Zadawajmy pytania naszym odbiorcom. Pytajmy o polecenia pewnych rzeczy naszych odbiorców. Jest to sposób wręcz banalny. Natomiast prawda jest taka, że my lubimy się dzielić tym co wiemy. My lubimy dzielić się tym co lubimy i tak dalej, i tak dalej. Więc czasami wystarczy po prostu dać taką możliwość i zapytać. Mój przykład jednego z moich postów na Linkedln-ie był taki, że w poście gdzie zapytałem o przyszłość Facebooka w kontekście takiej małej, ciekawej zmiany, którą oni jakiś czas temu zrobili u siebie, małej zmiany w tekście. Tam chodziło o to, że już nie napisane przy rejestracji, że konto jest darmowe. Więc zapytałem w kontekście właśnie tej małej zmiany, która była taka może trochę taka ciekawa, trochę kontrowersyjna jak oni się zapatrują na przyszłość Facebooka. Czy Facebook będzie bezpłatny i tak dalej. I okazało się, że pod tym postem od razu było prawie 100 reakcji, było prawie 50 komentarzy i 24 tysiące zasięgu organicznego w większości składającego się z takich grup, o które mi chodziło. Te grupy zainteresowanych właśnie social mediami, grupy zainteresowane marketingiem i tak dalej, więc jak widzicie no zasięg bardzo duży, tak naprawdę całkowicie powstał organicznie i tak naprawdę powstał bez wielkiego jakiegoś przygotowania tego posta, bez wielkiej strategii tylko przez to, że pojawiło się tam konkretne pytanie i dałem jakby opcję specjalistom, osobom które interesują się tym tematem wypowiedzenia się jakie mają zdanie na ten temat i to było tak naprawdę tyle. Efekt? 24 tysiące zasięgu organicznego. Tkże myślę, że nie jest to osiągalne w przypadku innych kanałów społecznościowych przynajmniej nie na taką skalę obecnie jeżeli mówimy o zasięgach organicznych. Więc jak widzicie da się to jak najbardziej zrobić a to i tak nie były wyniki żadne spektakularne, to był taki mocno średni wynik.

Szósta rzecz o której chciałem Wam powiedzieć to publikowanie list i publikowanie przypisów na coś tam w x krokach. To jest taka porada, którą przeczytałem chyba od Mirka Burnejko jakiś czas temu i on rzeczywiście to stosuje i stosował na Linkedln-ie i całkiem fajnie to działało, też już przeprowadziłem trochę testów w tym temacie i rzeczywiście metoda jest całkiem fajna i całkiem angażująca i pozwala osiągać fajne wyniki organiczne i czasami nawet wyniki takie czysto wirusowe gdzie te posty naprawdę rozchodzą się w dziesiątkach tysięcy czy setkach tysięcy zasięgów. No i temat jest prosty, publikujmy listy, publikujmy przepisy na przykład mój przepis na proste, szczęśliwe życie w x krokach, mój przepis na udany biznes w ośmiu krokach i tak dalej czyli taka po prostu wypunktowana lista na dany temat, bardzo ważne tutaj jest to żeby pytać ludzi, dać jasne cold action czego brakuje, co warto dodać, jak wyglądałaby ich lista w tym danym, konkretnym temacie o którym piszemy i tutaj znowu bardzo prosty mechanizm tak jak w poprzednim punkcie, jeżeli zapytamy to ludzie chętnie coś dodadzą, chętnie powiedzą, że z którymś punktem się nie zgadzają, że z którymś punktem się zgadzają, stworzą nawet całe swoje listy i tak dalej, wystarczy dać taką możliwość naszym odbiorcom i możemy być mile zaskoczeni jak nasi odbiorcy zareagują i ile tych reakcji tak naprawdę się pojawi. Myślę też, że te listy to jest taki ciekawy format gdzie stosunkowo łatwo jest przemycić pewne cold action, pewne działania promocyjne czy sprzedażowe w taki mocno niesprzedażowy i niepromocyjny sposób tylko w sposób opakowany wokół wartości gdzie nie wiem dziesięć punktów to jest wartość, wartość i ciekawe rzeczy a jedenasty punkt gdzieś tam przemyca na przykład nasze cold action ale w taki zgrabny sposób, który rzeczywiście wpasowuje się w całą listę i ten format, który właśnie opublikowaliśmy.

Siódmy punkt to zaoferuj dodatkową wartość za komentarz czyli jeżeli ktoś skomentuje nasz post, naszą publikację na Linkedlnie no to obiecujemy mu coś fajnego, coś dodatkowego co pomoże mu i co jest oczywiście powiązane w jakiś sposób z danym tematem czyli powiedzmy, że piszemy posta na jakiś temat, najlepiej oczywiście łącząc go z innymi taktykami o których mówiłem tutaj tak żeby zwielokrotnić te efekty, piszemy na jakiś temat ciekawy bardziej lub mniej i na przykład na końcu tego tematu, tego posta informujemy, że osoby które zainteresowały się tym i chciałyby wiedzieć więcej mogą skomentować tego posta i w zamian za to wyślemy im powiedzmy naszą prezentację , którą robiliśmy w tym temacie na jakimś ostatnim wydarzeniu na przykład, więc sposób bardzo prosty, który powinien nam pomóc zdecydowanie zwiększyć ilość komentarzy i tego typu posty, które są zrobione dobrze na rynku polskim naprawdę mogą osiągać kilka tysięcy komentarzy a kilka tysięcy komentarzy na Linkedlnie przynajmniej w obecnym stanie jeżeli chodzi o algorytmy i zasięgi organiczne Linkedlna oznacz naprawdę dotarcie do kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy osób w tym kanale, więc jeżeli chcecie popracować nad tego typu efektem to mocno polecam popracowanie nad tym żeby zaoferować coś dodatkowego w komentarzach. To co ja bym Wam jednak bardzo mocno polecał to żeby ta dodatkowa wartość, którą dajecie w komentarzach rzeczywiście była wartością, rzeczywiście była czymś fajnym i rzeczywiście pomagała Waszej grupie odbiorców, wtedy macie szansę na to, że tych komentarzy będzie bardzo dużo no i na to żeby jednak budować pozytywne relacje i zostawiać pozytywne wrażenie po sobie no bo pamiętajcie, że ten post jeżeli się uda tak jak chcecie no to jednak dotrze do bardzo wielu osób, które jeszcze pewnie o Was nie słyszały, jeszcze Was nie znają i docierają do Was właśnie w sposób taki wirusowy no więc warto zadbać o to żeby już na starcie pomóc rozwiązać pewien problem, dać coś wartościowego a nie żeby to była taka śmieciowa wartość tylko po to żeby wyłudzić mówiąc brzydko komentarz.

Ósmy element o którym chciałem wspomnieć to jest to, że osobiste historie na Lindklnie i nie tylko oczywiście sprzedają najlepiej, też mają szansę na bardzo dużo zaangażowanie i co mam na myśli przez osobiste historie, ja nie jestem fanem wiecie wywlekania życia osobistego w najmniejszym kawałku do social media, uważam, że czasami oczywiście jest to okej, jeżeli ktoś przyjął sobie taki styl ale bardzo często to okej nie będzie i wiele osób ma przed tym opory i bardzo słusznie bo wiadomo, że to jest taka mocno agresywna droga do tego żeby osiągnąć swoje cele natomiast tutaj chodzi o trochę coś innego, jeżeli jesteśmy w stanie przedstawić pewien problem o którym chcemy napisać w taki sposób żeby osadzić go na płaszczyźnie jakiejś historii, która rzeczywiście miała miejsce i nam się przytrafiła albo komuś kogo znamy no to warto to zrobić właśnie w taki sposób, my lubimy historie, więc znacznie łatwiej jest nam się zaangażować w tego typu przekaz niż w taki suchy przekaz, który po prostu opisuje jakiś tam stan faktyczny. Czyli jeżeli opisujemy jakiś problem i my kiedyś zmagaliśmy się z takim problemem no to opisujmy go właśnie z takiej perspektywy tak czyli x lat temu miałem problem taki i taki, nie wiedziałem co zrobić i tak dalej i później dopiero przechodzimy do tego co chcieliśmy napisać, więc tutaj warto zastanowić się zanim wciśniecie ten przycisk opublikuj nad tym czy jesteście w stanie dodać rzeczywiście ten taki pierwiastek osobisty, taki pierwiastek realnej historii no bo to angażuje po prostu bardzo dobrze i również na Lindklnie sprawdza się bardzo fajnie.

Dziewiąty punkt, przedostatni to postaw na wideo. Wideo na Lindklnie obecnie działa naprawdę super, formaty livie również działają super one nie są jeszcze dostępne dla wszystkich ale dla tych, którzy już je mają no to jeżeli śledzicie Linkedlna to wiecie, że działają super natomiast wideo to jest coś nad czym warto się zdecydowanie pochylić. Nawet jeżeli jesteście osobą, która nie lubi stawać przed kamerą, nagrywać się, publikować wiadomo, że to jest bardzo trudny kawałek kontentu no to i tak zastanówcie się jak możecie Wasz kontent, który publikujecie obecnie na przykład w formie blogowej, formie tekstowej zamieniać na wideo czyli na przykład nagrywanie prezentacji, zrzutów ekranu z jakimiś tutorialami gdzie opowiadacie o temacie ale właśnie w takiej formie już wideo mimo, że to nie jesteście Wy przed kamerą, to też się sprawdza naprawdę fajnie, dobrze na Linkedlnie i ma szansę się rozejść organicznie. Znacznie lepiej sprawdza się właśnie tego typu wideo nawet jeżeli to jest prezentacja po prostu gdzie są slajdy i Wy o nich opowiadacie dla takich tematów obszernych, jeżeli zrobimy pięcio, dziesięcio minutowe wideo na pewno znacznie lepszy efekt osiągniemy organicznie niż jeżeli zrobimy bardzo długiego posta czy jeszcze gorzej nie zmieścimy się w limicie znaków będziemy odsyłać gdzieś tam do bloga, no tego typu treści nawet jeżeli są one fajne merytorycznie no to nie osiągają niestety zbyt dobrych wyników a z kolei wideo, które bezpośrednio zuploadujemy sobie na Linkedlna to jest bardzo ważne mają szansę osiągnąć rzeczywiście fajne, ciekawe rzeczy. Znowu przykład ode mnie, prosta animacja, którą wrzuciłem pokazująca taki ciekawy user experience na stronie internetowej zebrała ponad siedemset reakcji i znowu prawie dwadzieścia tysięcy odsłon tego posta, siedemset reakcji zupełnie organicznie no to jest musicie przyznać całkiem dużo a to była naprawdę prosta taka animacja, taki gif wręcz bym powiedział na Linkedlna, więc nawet tam się nie udzielałem, więc to była taka wręcz prymitywna forma kontena ale jednak Linkedin to lubi, przynajmniej na ten moment i warto z tego korzystać jeżeli działacie w formatach livie i jeżeli ten format livie już u Was na Linkedinie jest albo pojawi się w niedługim czasie to mocno Was zachęcam żeby również te livy na Linkedlnie prowadzić bo wydaje mi się, że to będzie tak game changer jeżeli chodzi o zasięgi organiczne w najbliższych miesiącach, początek dwa tysiące dwudziestego roku czy też dwutysięcznego dwudziestego roku także mocno zastanówcie się nad formatami livewowymi na Linkedlnie bo może być naprawdę zacnie a jeżeli nie livy to zastanówcie się jak możecie publikować kontent w formie standardowego wideo i koniecznie publikujcie to wideo bezpośrednio na Linkedlnie czyli nie najpierw na Youtube nie najpierw na Vimeo tylko bezpośrednio na Linkedlna.

Ostatnia dziesiąta porada, liczy się czas. Czyli jeżeli już opublikujecie swój wpis na Linkedlnie, jeżeli zastosowaliście jedną z tych wskazówek i myślicie, że Wasz wpis ma szansę żeby odnieść sukces to to co jest mega istotne i o czym często zapominamy to jest to, że ten wpis będzie miał niestety nikłe szanse na to, że rozejdzie się w sposób wirusowy jeżeli on na samym początku swojego istnienia nie złapie odpowiednich zasięgów, nie złapie odpowiednich reakcji. Czyli to co warto zrobić moim zdaniem jeżeli rzeczywiście chcemy w sposób taki świadomy budować te zasięgi organiczne i wirusowe to polecić ten wpis w sposób taki bardzo bezpośredni osobom, które wiemy, że będą tym zainteresowane, osobom, które najlepiej jeżeli znamy osobiście i wiemy, że są w stanie nam pomóc bo algorytm będzie oczekiwał tego, że jeżeli ten wpis jest okej to zaraz po tym jak on się pojawi na tablicach Linkedlnowych ludzie będą na niego reagować, jeżeli się okaże, że przez pierwsze minuty czy godziny nie ma tych reakcji to później już niewiele nam pomoże. Oczywiście czasami zdarzy się tak, że po jednym dniu nagle wpis podłapie jedna osoba, druga, trzecia, czwarta ale statystycznie jeżeli wpis nie zbierze odpowiedniego zainteresowania przynajmniej tych kilku, kilkunastu osób podczas pierwszej, drugiej godziny od publikacji no to później już będzie bardzo ciężko i on będzie niestety w tych algorytmach spadał, spadał i coraz mniej osób będzie dostawało informację w ogóle o tym poście, o tym co opublikowaliśmy. Więc bardzo ważny jest czas, jeżeli publikujecie coś fajnego, warto dać o tym znać osobom, które wiemy, że będą tym zainteresowane albo wiemy, że będą w stanie nam pomóc w tym żeby ten wpis poleciał trochę dalej w świat i żeby dostał takiego kopa już na starcie.

I to tyle jeżeli chodzi o szesnasty odcinek podcasu Growth Hacking po polsku, mam nadzieję, że to będzie dla Was wartościowe. To co chciałbym teraz zrobić i mega wielkie dzięki za opinie, które dostałem od Was ostatnio, po ostatnim growthletterze , który do Was wysyłam, że ten podcast Wam rzeczywiście pomaga, że jest fajne, też kilka wskazówek o czym powinienem powiedzieć, jakie tematy Was interesują, niektóre te opinie też publikowałem w social media także mega wielkie dzięki no bo to jest duża motywacja do tego żeby nagrywać te odcinki dalej i żeby nagrywać je w taki sposób jaki jest dla Was najbardziej wartościowy. Więc jeżeli chcecie wrzucić trochę motywacji w cały ten proces tworzenia podcastu Growth Hackng po polsku to zachęcam Was do dwóch rzeczy, po pierwsze możecie do mnie pisać czy to na mojej grupie na Facebooku czy to po prostu na Messengerze na Facebooku czy właśnie na Linkedlnie natomiast druga rzecz, którą możecie zrobić no to pisać opinie na przykład na iTunes, które też chętnie przeczytam i też są bardzo motywujące. Dajcie znać szczerze co myślicie o tym podcaście, dajcie znać innym co powinni może myśleć i dlaczego powinni wyrobić sobie swoje zdanie o tym podcaście bo to jest mega motywacja jeżeli wiem, że po drugiej stronie jesteście i rzeczywiście tego typu treści pomagają Wam w Waszych biznesach, Waszych projektach. Na dzisiaj to już tyle, ja Was zapraszam do growthlettera czyli takiego growthackingowego newslettera do którego zapisy znajdziecie na mateuszwyciślik.pl tam też znajdziecie ten odcinek podcastu z obiecanymi bonusami do pierwszego punktu o którym dzisiaj mówiłem, na dzisiaj to już tyle, my słyszymy się za dwa tygodnie mam nadzieję, do usłyszenia, cześć.

Dołącz do GROWTHLETTERA
i co środę odbieraj

1 NARZĘDZIE + 1 TAKTYKĘ GROWTH HACKINGOWĄ 100% BEZPŁATNIE

Jeśli chcecie więcej treści w tym temacie to zerknijcie też do wpisu, który zainspirował mnie do stworzenia tego odcinka. Oczywiście to do czego Was zachęcam to testowanie, testowanie i jeszcze raz testowanie. 😉 Podzielcie się swoimi własnymi „hakami” na większe zasięgi organiczne. 

Podcast GHPP 14: Instagram Stories – jak wykorzystać ten format w biznesie?

jak tworzyć instagram stories

W 14 odcinku podcastu Growth Hacking Po Polsku przygotowałem dla Was kilka wskazówek odnośnie skuteczniejszego (biznesowo) wykorzystania formatu Instagram Stories w swoim biznesie.

Jest więc trochę o tym jak wykorzystać hashtagi w Instagram Stories by pozyskiwać nowych odbiorców. Jak prawidłowo wykorzystywać znaczniki lokalizacji. Czy warto korzystać z opcji bliscy znajomi na Instagramie i trochę więcej.

Posłuchaj 14 odcinka podcastu Growth Hacking Po Polsku

Jednocześnie warto zaznaczyć, że nie jestem wielkim ekspertem Instagram Stories – to tylko garść porad, które wynikają z moich testów i zdobywania wiedzy w tym temacie. Bardzo chętnie posłucham jednak o Waszych przemyśleniach i „hakach” na promocję w efemerycznym formacie Instagrama. 🙂

Potrzebujesz więcej bezpłatnej wiedzy? Mam dla Ciebie dwa konieczne kroki do wykonania!

  1. Dołącz do dyskusji na temat growth hackingu, sprzedaży i marketingu on-line w naszej bezpłatnej grupie na Facebooku.
  2. Dołącz do GROWTHLETTERA i co środę odbieraj bezpłatnie 1 growth hack i 1 narzędzie, które pomoże Ci w Twoim biznesie (zapisy znajdziesz poniżej).

Dołącz do GROWTHLETTERA
i co środę odbieraj

1 NARZĘDZIE + 1 TAKTYKĘ GROWTH HACKINGOWĄ 100% BEZPŁATNIE