Pierwszy odcinek podcastu Growth Hacking Po Polsku w roku to już niemal tradycyjnie lista nowych narzędzi, które odkryłem w ostatnim czasie i które zagościły w moim flow pracy.
Tym razem na liście znalazło się 7 narzędzi, rzecz jasna wiele z nich mocno oparte o AI. Cały czas intensywnie wykorzystuję także większość narzędzi o których wspominałem w 2025 i 2024 roku.
Cały odcinek odsłuchasz poniżej:
Nie przedłużając lecimy z listą narzędzi marketingowych i biznesowych na 2026 rok.
Narzędzie wspierane przez sztuczną inteligencję, które drastycznie przyspiesza proces tworzenia treści.
Do czego wykorzystuję: Pisanie maili, tworzenie promptów do AI, pisanie ofert oraz wiadomości na komunikatorach.
Dlaczego warto: Człowiek mówi średnio 3-4 razy szybciej niż pisze na klawiaturze. Narzędzie formatuje tekst, pozwala dodać własny słownik i rozwija skróty myślowe w pełne zdania.
„Kombajn” AI łączący wiele różnych modeli generatywnych w jednym interfejsie.
Do czego wykorzystuję: Tworzenie kreacji reklamowych, zarówno graficznych, jak i wideo.
Dlaczego warto: Zamiast opłacania wielu subskrypcji, masz dostęp do kilkunastu modeli w jednym miejscu (w tym od Google), co pozwala na szybkie tworzenie wysokiej jakości asetów marketingowych.
Platforma do tworzenia wideo, która przestała być tylko ciekawostką, a stała się realnym wsparciem biznesowym.
Do czego wykorzystuję: Klonowanie własnego wideo (awatara) oraz dubbingowanie treści na języki obce (np. japoński czy niemiecki).
Dlaczego warto: Narzędzie świetnie radzi sobie z synchronizacją ust (lipsync) i wykorzystuje silnik Eleven Labs, dzięki czemu jakość jest niemal nie do odróżnienia od prawdziwego nagrania.
5. Gemini w Gmail/Workspace
Asystent AI zaszyty bezpośrednio w skrzynce pocztowej.
Do czego wykorzystuję: Podsumowywanie długich, wielowątkowych konwersacji, wyszukiwanie informacji w załącznikach oraz tworzenie draftów odpowiedzi.
Dlaczego warto: Działa jak żywy asystent, który ma pełny dostęp do kontekstu Twojej poczty, oszczędzając ogrom czasu na zapoznawanie się z historią korespondencji.
Połączenie inteligentnego notatnika ze spotkań z systemem CRM.
Do czego wykorzystuję: Automatyczne streszczanie rozmów sprzedażowych, uzupełnianie danych w CRM oraz coaching zespołu handlowego.
Dlaczego warto: Pozwala wyciągnąć esencję z potrzeb klienta i automatycznie generować personalizowane propozycje po spotkaniu, a także analizować, dlaczego klient zdecydował się na zakup (lub nie).
Narzędzie, którego jestem współtwórcą. To Asystent AI dedykowany sprzedaży B2B i automatyzacji outreachu.
Do czego wykorzystuję: Wyszukiwanie odpowiednich person zakupowych, nawiązywanie pierwszego kontaktu z potencjalnymi klientami i prowadzenie pierwszego etapu sprzedaży B2B.
Dlaczego warto: System przejmuje najbardziej żmudną część pracy handlowca, prowadząc rozmowy i przesiewając rynek, aż do momentu, gdy klient wyrazi realne zainteresowanie ofertą. Dzięki temu handlowcy mogą skupiać się na rozmowach wyłącznie ze wstępnie zainteresowanymi kontaktami.
Wzrost w firmie to nie przypadek – to efekt przemyślanego działania. I choć każdy biznes ma swoją specyfikę, to pracując z blisko setką firm B2B w ramach Growth Planu, zauważyłem coś ciekawego: niezależnie od branży, modelu działania czy wielkości firmy, ścieżki do wzrostu zazwyczaj prowadzą przez jeden z czterech głównych kierunków.
W tym wpisie dzielę się właśnie tymi czterema drogami. Jeśli zastanawiasz się, gdzie dziś włożyć wysiłek, by ruszyć z miejsca (albo przyspieszyć), znajdziesz tu odpowiedź.
Posłuchaj całości w podcaście Growth Hacking Po Polsku.
Droga 1: Zarabiaj więcej na obecnych klientach
To droga najprostsza, najczęściej oczywista, ale jednocześnie najczęściej zaniedbana. Wiele firm ma ogromne bazy klientów – obecnych i byłych – ale kompletnie nie wykorzystuje ich potencjału. Skupiamy się na pozyskiwaniu nowych leadów, a zapominamy, że można:
🔹 podnieść ceny, choćby ze względu na inflację 🔹 wdrożyć cross-selling i up-selling, czyli sprzedaż komplementarną lub wersje premium usług 🔹 przejść na model abonamentowy, by zwiększyć częstotliwość i regularność płatności 🔹 zredukować churn, czyli ograniczyć odpływ klientów
W wielu firmach to właśnie ta ścieżka może dać +20, +30, a nawet +50% przychodu – bez ani jednego nowego klienta.
Droga 2: Lepsze wykorzystanie tego samego rynku
Masz działania, które już działają? Super. Zamiast dokładać nowe, warto zastanowić się, jak więcej wycisnąć z tego, co już robisz. Mówimy tu głównie o optymalizacji konwersji (CRO).
To mogą być:
🔹 testy lejka sprzedaży, maili, landing page’y 🔹 automatyzacje follow-upów 🔹 zmiana targetowania i poprawa onboardingu 🔹 skrócenie procesu decyzyjnego klientów
W Grow Planie często pracuję z klientami nad analizą ich demo sprzedażowych. Dzięki nagraniom z narzędzi jak Firefly możemy wyłapać konkretne elementy, które warto usprawnić. To czasem małe zmiany, które potrafią dać duży efekt.
I nawet jeśli nie pracujesz ze mną, warto zderzyć swoje działania z kimś z zewnątrz – konsultantem, znajomym, a nawet AI, które może wskazać miejsca do poprawy.
Droga 3: Zdobywaj większy kawałek tego samego rynku
To ścieżka dla tych, którzy mają już działające działania i chcą je skalować. Czyli po prostu: więcej z tego, co już działa.
🔹 więcej treści, więcej kampanii, więcej cold mailingu 🔹 zatrudnienie ludzi do sprzedaży, więcej demo, więcej outboundu 🔹 aktywne docieranie do klientów, którzy nie szukają jeszcze rozwiązań
To bardzo częsty problem w firmach – działamy tylko w inboundzie, a zapominamy o ogromnym rynku, który nie szuka aktywnie, ale może być zainteresowany. Warto do niego wyjść z odpowiednią propozycją wartości, dostosowaną do etapu, na jakim są.
I tak – to trudniejsze niż wejście w Google Ads, ale jednocześnie daje dostęp do rynku, na którym konkurencja często nie działa.
Droga 4: Nowe segmenty rynku
Czyli wchodzenie w zupełnie nowe rynki – nowe branże, nowe lokalizacje, nowi klienci. To droga dla tych, którzy wymaksowali trzy poprzednie ścieżki.
Możesz:
🔹 wejść w nową branżę, np. z e-commerce do firm produkcyjnych 🔹 dodać nowe rynki geograficzne, np. wyjście z Polski na Niemcy czy UK 🔹 zmienić komunikację wartości, by trafić do innych odbiorców
To trudniejsza ścieżka, wymagająca nowej komunikacji, zrozumienia problemów nowych klientów, ale też dająca duży potencjał wzrostu – szczególnie, gdy inne opcje już zostały wykorzystane.
Podsumowanie
Każda z tych dróg może być skuteczna, ale ważne jest, by wiedzieć, którą warto wdrażać w danym momencie. I zanim ruszysz po nowych klientów, zadaj sobie pytanie:
🔹 Czy wykorzystuję pełen potencjał mojej obecnej bazy? 🔹 Czy działania, które już prowadzę, są zoptymalizowane? 🔹 Czy skaluję to, co działa?
Jeśli odpowiedzi brzmią „nie” – nie zaczynaj od czwartej drogi.
A jeśli chcesz, żebym pomógł Ci strategicznie poukładać ten proces – zapraszam do współpracy w ramach Growth Planu. W każdą środę o 12:00 wysyłam też Growthletter – newsletter z narzędziami i taktykami.
Sztuczna inteligencja jeszcze do niedawna była postrzegana jako coś odległego. Dziś realnie wpływa na to, jak działają zespoły marketingu i sprzedaży — szczególnie w B2B. Coraz więcej firm wykorzystuje AI do automatyzacji procesów, lepszej personalizacji komunikacji oraz efektywniejszego pozyskiwania klientów B2B.
W tym wpisie zebrałem 5 kluczowych obszarów, w których AI zmienia sposób, w jaki generujemy leady B2B. To praktyczne strategie, które można wdrożyć już teraz — bez czekania na „technologię przyszłości”. Jeśli zależy Ci na tym, by pozyskiwać nowych klientów, zwiększyć sprzedaż i lepiej wykorzystywać dane z kampanii marketingowych, ten tekst zdecydowanie warto sprawdzić.
1. Wzbogacanie danych B2B: więcej niż tylko web scraping
Dane to fundament skutecznego marketingu B2B. Problem w tym, że wiele firm pracuje na ubogich bazach — zawierających zaledwie podstawowe informacje o potencjalnych klientach. Tymczasem skuteczne generowanie leadów B2B wymaga znacznie więcej.
AI pozwala zautomatyzować pozyskiwanie dodatkowych danych z różnych źródeł — takich jak social media, strony firmowe, blogi branżowe, a nawet treści publikowane w kanałach społecznościowych. Co więcej, nie chodzi tylko o zbieranie informacji, ale też o ich analizę kontekstową.
Sztuczna inteligencja potrafi:
• połączyć dane z różnych źródeł (np. profil na LinkedIn, strona www firmy, aktywność w social media),
• zidentyfikować firmę i produkt lub usługę, którą reprezentuje dany lead,
• uporządkować dane tak, by nadawały się do wykorzystania w dalszym procesie marketingu i sprzedaży.
To pozwala skuteczniej generować leady, lepiej targetować kampanie i budować bardziej precyzyjne komunikaty dopasowane do konkretnego potencjalnego klienta.
2. Personalizacja treści a generowanie leadów B2B
Personalizacja w B2B przestała być tylko „miłym dodatkiem”. Dziś to niezbędny element skutecznej komunikacji. AI pozwala dopasować treść nie tylko do danych kontaktowych, ale również do zachowania użytkownika, jego branży, etapu decyzyjnego czy typu usługi, którą rozważa.
Przykładowo:
• e-mail może odnosić się do konkretnego wyzwania, z którym mierzy się firma z danej branży,
• reklama na LinkedIn może być dopasowana do stanowiska i roli decyzyjnej odbiorcy,
• landing page może zmieniać treść w zależności od źródła ruchu i zachowania użytkownika na stronie internetowej.
Dzięki temu cold mailing czy kampanie LinkedIn przestają być masowe i stają się spersonalizowane. Odbiorca dostaje komunikat, który trafia w jego potrzeby biznesowe. To zwiększa szansę na konwersję, skraca proces sprzedaży i buduje lepsze relacje.
3. Automatyczny lead nurturing — bez ręcznego śledzenia każdego kontaktu
Wielu firmom udaje się pozyskać leady, ale brakuje im spójnego procesu dalszego kontaktu. Jeżeli lead nie konwertuje od razu, często trafia w „martwą strefę”. Tymczasem decyzje w B2B często wymagają wielu tygodni, a czasem miesięcy.
AI rozwiązuje ten problem dzięki automatyzacji procesu nurturingu — czyli „dogrzewania” leadów. System może:
• analizować historię kontaktów biznesowych,
• dopasowywać treści do etapu ścieżki zakupowej,
• planować kontakt we właściwym czasie,
• reagować na aktywność użytkownika na stronie internetowej, w e-mailu lub w mediach społecznościowych.
Jeśli potencjalny klient poprosił o kontakt za tydzień — system go przypomni. Jeśli odwiedził zakładkę z cennikiem, ale nie zostawił danych — AI może automatycznie wysłać mu treść dopasowaną do tej sytuacji lub zaprosić go do wypełnienia formularza.
To nie tylko oszczędność czasu, ale sposób na zwiększenie liczby leadów, które przechodzą dalej w lejku sprzedażowym.
4. Priorytetyzacja leadów B2B dzięki analizie AI
W firmach, które generują większe ilości leadów sprzedażowych, łatwo przeoczyć tych najbardziej wartościowych. Tradycyjnie zespoły działają „na czuja” albo zajmują się leadami według kolejności. To często prowadzi do strat.
AI umożliwia analizę i ocenę każdego leada B2B pod kątem jego potencjału sprzedażowego. System może np.:
• przewidywać gotowość do zakupu,
• wskazywać, kto jest blisko decyzji, a kto wymaga jeszcze pracy,
• analizować sentyment w e-mailach lub czatach,
• sugerować kolejny krok w komunikacji marketingowej lub handlowej.
Dzięki temu łatwiej pozyskiwać klientów, którzy są rzeczywiście gotowi do rozmowy o produkcie lub usłudze. To szczególnie ważne w firmach, gdzie procesy sprzedaży są długie, a decyzje podejmowane grupowo.
5. Kampanie PPC, które współpracują z AI
Systemy reklamowe (Google Ads, Meta, LinkedIn Ads) coraz mocniej wykorzystują AI do automatycznego targetowania i optymalizacji. Rola człowieka przenosi się w stronę tworzenia trafnych, przyciągających uwagę kreacji reklamowych.
AI może pomóc w:
• tworzeniu komunikatów reklamowych dopasowanych do konkretnych person,
• generowaniu treści w języku korzyści,
• analizie, które kampanie marketingowe przynoszą najlepsze efekty.
To pozwala nie tylko lepiej dotrzeć do docelowego klienta, ale też szybciej testować różne warianty przekazów i dostosowywać je na bieżąco. W połączeniu z dobrym insightem i znajomością grupy docelowej – to sposób na realne zwiększenie sprzedaży.
Jak to wygląda u mnie?
W ramach mojej codziennej pracy wdrażam tego typu podejścia we własnych projektach. W Gigasell.AI stworzyliśmy system, który automatyzuje pozyskiwanie leadów B2B – od wzbogacania danych, przez personalizację wiadomości, aż po prowadzenie klienta przez cały proces sprzedaży.
System analizuje dane, rozpoznaje momenty na kontakt i dostosowuje tempo działań do konkretnego potencjalnego klienta. To pozwala lepiej obsługiwać leady, które kiedyś mogłyby zostać pominięte.
Podsumowanie
AI nie zastępuje zespołów marketingu i sprzedaży — ale radykalnie zwiększa ich skuteczność. Pomaga generować leady, zarządzać nimi z większą precyzją i skracać czas potrzebny na zamknięcie transakcji.
Dobrze wdrożone rozwiązania AI mogą:
• zwiększyć liczbę konwersji,
• pomóc pozyskać nowych klientów,
• poprawić skuteczność każdej kampanii,
• uporządkować procesy w twojej firmie.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak takie podejście może działać w Twoim przypadku, zajrzyj na growthplan.pl. To program, w którym krok po kroku pomagam firmom wdrażać nowoczesne strategie pozyskiwania leadów B2B i budowania wzrostów on-line. A jeśli interesuje Cię automatyzacja kontaktu z klientem — sprawdź też GigaSell.AI.
W wielu biznesach, formularze to podstawowa konwersja, którą chcemy osiągać w działaniach on-line. Zadbanie o ten element na ostatniej prostej jest mega istotne. Przygotowałem 11 szybkich tipów, które pomogą Ci zoptymalizować formularze, by były skuteczniejsze i zbierały więcej kontaktów.
Posłuchaj w 84 odcinku podcastu Growth Hacking Po Polsku
1. Zacznij od łatwych pól formularza.
Nie zrzucaj od razu bomby na swojego klienta i nie każ mu wypełniać trudnych pól, czyli takich, które albo wymagają dłuższego zastanowienia się, albo wymagają informacji, po które musi on sięgnąć głębiej, np. informacji z dokumentów firmowych itp.
Zawsze zaczynamy od łatwych pól, takich jak: imię i nazwisko naszego odbiorcy, adres mailowy, a dopiero później cała reszta (o ile w ogóle ich potrzebujemy – patrz poniżej).
2. Zmniejsz liczbę pól formularza.
Im mniej pól do wypełnienia, tym lepiej. Każde dodatkowe pole, które umieścisz w formularzu, będzie zmniejszało konwersję z tych formularzy.
Przyjmij zasadę, że zbierasz tylko te informacje, które są Ci niezbędne na danym etapie sprzedaży. Bardzo często w formularzach zbieramy informacje, które będziemy wykorzystywać dopiero w bardzo późnych etapach sprzedażowych. Możemy je uzupełnić później, na przykład po bezpośrednim kontakcie z klientem.
3. Długie formularze podziel na etapy
Jeżeli potrzebujesz zebrać wiele informacji w formularzu, podziel go na etapy. Najpierw zbierasz jedną, dwie informacje np. imię i nazwisko swojego odbiorcy. Odbiorca klika dalej i widzi kolejne trzy pola do wypełnienia. Klika dalej, widzi kolejne trzy, cztery itd.
Po co to robimy?
Po pierwsze, nie przerażamy odbiorcy od razu. Nie spada na niego bomba w postaci: „Masz tutaj 15 pól formularza i teraz drogi odbiorco poświęć 15 minut, żeby to wszystko wypełnić”.
Po drugie, angażujemy odbiorcę w formularz małymi krokami. Z jednej strony nie przerażamy go na starcie, a z drugiej, gdy wypełni już te pierwsze pola, to często na naszą korzyść zadziała reguła zaangażowania.
Bardzo ważnym aspektem dzielenia długich formularzy na etapy jest to, że możemy też zbierać cząstkowe dane.
Jeżeli ktoś „odpadnie” na dalszych etapach formularza, np. na kroku 3 albo 4, to mamy już informacje z kroku 1 i 2, które możemy wykorzystać, kontaktując się z taką osobą albo stosując proste automatyzacje, które przypomną naszemu odbiorcy, że potrzebujemy jeszcze od niego danych z pozostałych kroków.
4. Zastosuj pasek postępu w długich formularzach.
Zasadniczo nie polecam stosowania długich formularzy, ale załóżmy, że z jakiegoś powodu potrzebujesz wybitnie długiego formularza. W takim przypadku pokaż odbiorcy progres, by wiedział, że niedługo koniec i przeszedł już większą część ścieżki, którą zaplanowałeś w formularzu.
Możesz na przykład pokazać, że ktoś przeszedł już trzy z czterech kroków, które były zaplanowane lub pokazać pasek postępu, gdzie będzie widać, że ktoś jest już bardzo blisko końca formularza.
5. Wykorzystaj social proof.
Jeżeli widzisz, że dużo osób dochodzi do miejsca, gdzie znajduje się formularz, ale z jakiegoś powodu go nie wypełnia, to warto bezpośrednio przy takim formularzu dodać też social proof, czyli tak zwany społeczny dowód słuszności: opinię Twoich klientów, loga firm, z którymi pracowałeś itd.
O social proof mówiłem więcej w trzydziestym dziewiątym odcinku podcastu.
6. Upewnij odbiorców, że są bezpieczni.
Jeżeli formularze wymagają większej ilości wrażliwych informacji, np. ktoś musi dołączyć informacje o umowach czy skany dokumentów to warto upewnić odbiorców w tym, że są bezpieczni.
Możesz pokazać zabezpieczenia Twojej strony, loga firm, które dbają o bezpieczeństwo tych danych albo np. podlinkować proces, który stosujemy w firmie, żeby te dane zabezpieczać i ściągnąć to ryzyko z barków naszego klienta.
7. Pozbądź się opcjonalnych pól formularza.
W punkcie drugim mówiliśmy już, że zbieramy tylko te informacje, które są nam niezbędne na danym etapie procesu sprzedaży. Jednocześnie, każde dodatkowe pole, nawet te opcjonalne, będzie zmniejszało konwersję.
Patrząc więc logicznie, w większości przypadków opcjonalne pola formularza nie mają sensu.
Jeśli pole jest opcjonalne, to znaczy, że dana informacja o kliencie nie jest nam niezbędna (inaczej byłoby obowiązkowe). A jeżeli nie jest nam niezbędna i jednocześnie zmniejsza nam to konwersję, to powinniśmy ją po prostu wyrzucić.
Czy będą od tego jakieś wyjątki? Oczywiście będą, natomiast w większości przypadków, opcjonalne pola po prostu nie mają większego sensu.
8. Przemyśl swoje call to action na przycisku.
Przycisk wyślij, wyślij formularz czy skontaktuj się z nami nie zawsze będzie tutaj najlepszy.
Warto wykorzystać ten przycisk do tego, żeby trochę lepiej zmotywować naszych odbiorców, ale też, żeby poinformować ich, co się stanie.
Przykładowo, na przycisku umieszczamy informację: uzyskaj bezpłatną konsultację albo uzyskaj bezpłatną wycenę.
Naszemu odbiorcy już na tym etapie serwujemy konkretną wartość, która komunikuje mu co się stanie po kliknięciu w przycisk.
9. Stosuj strony podziękowania i mail potwierdzający.
Automatycznie pokaż informacje o tym, co zadzieje się dalej w Twoim procesie sprzedaży.
Jeżeli ktoś już się do Ciebie zgłasza, przeszedł najtrudniejszy etap, czyli podał swoje dane, to możesz wycisnąć maksimum efektów ze strony podziękowania.
We wspomnianym wyżej odcinku znajdziesz trochę inspiracji, ale nawet jeżeli nie chcesz robić niczego, o czym tam mówiłem, to warto wykorzystać stronę podziękowania, chociażby do tego, by informację, że wszystko się powiodło, formularz został wysłany i klient może np. spodziewać się naszego kontaktu w ciągu 24 godzin w formie e-mail. Tak, żeby Twój odbiorca był przygotowany na dalsze kroki.
Nie jest to oczywiście poprawa konwersji na etapie wypełniania formularza, ale mimo wszystko jest to rzecz, która może poprawiać skuteczność sprzedażową z takich formularzy.
10. Przetestuj dodanie formularza above the fold, czyli przed linią załamania.
Więcej o above the fold znajdziesz w 46. odcinku podcastu.
Przetestuj umieszczenie formularza w miejscu, które jest widoczne, zanim odbiorca zacznie przewijać stronę.
Niemniej testuj, jest tu słowem kluczem. Czasami np. w wersji mobilnej będzie to bez sensu, żeby stosować formularz tak wysoko.
11. Zastosuj autouzupełnianie formularzy.
Możesz to znać np. z Facebook Lead Ads, czyli reklam na Facebooku, które po kliknięciu nie przenoszą Cię do strony internetowej, tylko do formularza wewnątrz Facebooka.
Ten formularz jest już zazwyczaj wypełniony Twoimi danymi pochodzącymi z FB, czyli Twoim imieniem, nazwiskiem, adresem mailowym czy numerem telefonu.
Fakt, że ściągamy z odbiorcy konieczność wypełniania tych danych, może znacząco poprawić konwersję.
Jeżeli korzystasz z rozbudowanych systemów marketing automation jak np. HubSpot, to podobne mechanizmy możesz stosować również na swojej stronie internetowej.
Jeśli wcześniej zebrałeś dane klienta (który np. zapisał się na newsletter czy webinar), to teraz będzie mógł z tych danych skorzystać np. w formularzy sprzedażowym.
Growth Hacking w Twojej firmie? Zaplanuj przewidywalne wzrosty dzięki metodyce Growth Plan –umów bezpłatną konsultację i sprawdź, jak mogę Ci pomóc.
Jak zbudować skuteczny landing page, czyli stronę sprzedażową?
Prawda jest taka, że budowanie skutecznych landing page, to zazwyczaj dość powtarzalny proces. Dlatego też postanowiłem stworzyć checklistę, która ułatwia mi delegowanie tego procesu.
Znajdziesz tam elementy, o których warto pamiętać i na które warto zwrócić uwagę.
To kilkanaście punktów, o których zazwyczaj sam zapominałem lub wymagały poprawek w projektach moich klientach.
Przygotowałem też checklistę w wersji do pobrania tak byś mógł/mogła korzystać z niej podczas swojej pracy nad stronami sprzedażowymi. 😎
✅ Pobierz checlistę landing page 👇
Mógłbym odesłać Cię do Polityki Prywatności, ale sprawa jest bardzo prosta. Pobierając checklistę zapisujesz się jednocześnie do cotygodniowego, bezpłatnego Growthlettera. Masz pewność, że wyślę Ci wyłącznie sporadyczne e-maile, które wierzę, że pomogą Ci w rozwoju biznesu. Tyle. Działamy?
Jak zwiększyć zasięg organiczny na Facebooku – ten wpis AdEspresso nie jest niczym odkrywczym, ale dobrze pokazuje proste mechanizmy, które wciąż pozwalają walczyć o spadające regularnie zasięgi organiczne na FB.
To jednak także narzędzia, które mogą np. wspierać Twój proces generowania leadów (identyfikując na przykład firmy, które aktualnie poszukują konkretnych rozwiązań).
Jak poprawić swoje wyniki w kampaniach influencer marketingu – w pierwszym punkcie (o trendach) mogliśmy przeczytać o wciąż rosnącym znaczeniu influencer marketingu. Problem jednak w tym, że często jest to sztuka dla sztuki, której nikt nie mierzy i nie optymalizuje.
Ten tekst pomoże Ci wycisnąć z IM więcej efektów biznesowych.
Zdecydowanie zbyt często jako przedsiębiorcy i marketerzy skupiamy się na liczbach, które nie mają przełożenia sprzedażowego (a często są zupełnie bez znaczenia). W tym tekście znajdziesz kilka nieoczywistych wskaźników, które warto mierzyć.
Czas na kolejną Growth Prasówkę. Jej zapis wideo znajdziesz poniżej wraz ze wszystimi omawianymi w tym odcinku linkami do ciekawych treści i blogów z zakresu marketingu, growth hackingu i sprzedaży on-line.
W wielu branżach ruch organiczny z Google to żyła złota. Z 15 odcinka podcastu Growth Hacking Po Polsku dowiesz się jak krok po kroku poprawiać swoją pozycję w wyszukiwarce i zdobywać nowych odbiorców. Bez wiedzy technicznej.