4 drogi do budowania wzrostów w firmie B2B

Wzrost w firmie to nie przypadek – to efekt przemyślanego działania. I choć każdy biznes ma swoją specyfikę, to pracując z blisko setką firm B2B w ramach Growth Planu, zauważyłem coś ciekawego: niezależnie od branży, modelu działania czy wielkości firmy, ścieżki do wzrostu zazwyczaj prowadzą przez jeden z czterech głównych kierunków.

W tym wpisie dzielę się właśnie tymi czterema drogami. Jeśli zastanawiasz się, gdzie dziś włożyć wysiłek, by ruszyć z miejsca (albo przyspieszyć), znajdziesz tu odpowiedź.

Posłuchaj całości w podcaście Growth Hacking Po Polsku.

Droga 1: Zarabiaj więcej na obecnych klientach

To droga najprostsza, najczęściej oczywista, ale jednocześnie najczęściej zaniedbana. Wiele firm ma ogromne bazy klientów – obecnych i byłych – ale kompletnie nie wykorzystuje ich potencjału. Skupiamy się na pozyskiwaniu nowych leadów, a zapominamy, że można:

🔹 podnieść ceny, choćby ze względu na inflację
🔹 wdrożyć cross-selling i up-selling, czyli sprzedaż komplementarną lub wersje premium usług
🔹 przejść na model abonamentowy, by zwiększyć częstotliwość i regularność płatności
🔹 zredukować churn, czyli ograniczyć odpływ klientów

W wielu firmach to właśnie ta ścieżka może dać +20, +30, a nawet +50% przychodu – bez ani jednego nowego klienta.

Droga 2: Lepsze wykorzystanie tego samego rynku

Masz działania, które już działają? Super. Zamiast dokładać nowe, warto zastanowić się, jak więcej wycisnąć z tego, co już robisz. Mówimy tu głównie o optymalizacji konwersji (CRO).

To mogą być:

🔹 testy lejka sprzedaży, maili, landing page’y
🔹 automatyzacje follow-upów
🔹 zmiana targetowania i poprawa onboardingu
🔹 skrócenie procesu decyzyjnego klientów

W Grow Planie często pracuję z klientami nad analizą ich demo sprzedażowych. Dzięki nagraniom z narzędzi jak Firefly możemy wyłapać konkretne elementy, które warto usprawnić. To czasem małe zmiany, które potrafią dać duży efekt.

I nawet jeśli nie pracujesz ze mną, warto zderzyć swoje działania z kimś z zewnątrz – konsultantem, znajomym, a nawet AI, które może wskazać miejsca do poprawy.

Droga 3: Zdobywaj większy kawałek tego samego rynku

To ścieżka dla tych, którzy mają już działające działania i chcą je skalować. Czyli po prostu: więcej z tego, co już działa.

🔹 więcej treści, więcej kampanii, więcej cold mailingu
🔹 zatrudnienie ludzi do sprzedaży, więcej demo, więcej outboundu
🔹 aktywne docieranie do klientów, którzy nie szukają jeszcze rozwiązań

To bardzo częsty problem w firmach – działamy tylko w inboundzie, a zapominamy o ogromnym rynku, który nie szuka aktywnie, ale może być zainteresowany. Warto do niego wyjść z odpowiednią propozycją wartości, dostosowaną do etapu, na jakim są.

I tak – to trudniejsze niż wejście w Google Ads, ale jednocześnie daje dostęp do rynku, na którym konkurencja często nie działa.

Droga 4: Nowe segmenty rynku

Czyli wchodzenie w zupełnie nowe rynki – nowe branże, nowe lokalizacje, nowi klienci. To droga dla tych, którzy wymaksowali trzy poprzednie ścieżki.

Możesz:

🔹 wejść w nową branżę, np. z e-commerce do firm produkcyjnych
🔹 dodać nowe rynki geograficzne, np. wyjście z Polski na Niemcy czy UK
🔹 zmienić komunikację wartości, by trafić do innych odbiorców

To trudniejsza ścieżka, wymagająca nowej komunikacji, zrozumienia problemów nowych klientów, ale też dająca duży potencjał wzrostu – szczególnie, gdy inne opcje już zostały wykorzystane.

Podsumowanie

Każda z tych dróg może być skuteczna, ale ważne jest, by wiedzieć, którą warto wdrażać w danym momencie. I zanim ruszysz po nowych klientów, zadaj sobie pytanie:

🔹 Czy wykorzystuję pełen potencjał mojej obecnej bazy?
🔹 Czy działania, które już prowadzę, są zoptymalizowane?
🔹 Czy skaluję to, co działa?

Jeśli odpowiedzi brzmią „nie” – nie zaczynaj od czwartej drogi.

A jeśli chcesz, żebym pomógł Ci strategicznie poukładać ten proces – zapraszam do współpracy w ramach Growth Planu. W każdą środę o 12:00 wysyłam też Growthletter – newsletter z narzędziami i taktykami.

6 rzeczy, które podcast B2B dał mojemu biznesowi (i może dać też Twojemu)

Sześć lat. Ponad sto odcinków. Dziesiątki godzin nagrań. I setki rozmów z osobami, które trafiły do mnie dzięki jednemu narzędziu – podcastowi.

Ten wpis to moje podsumowanie doświadczeń z prowadzenia „Growth Hacking Po Polsku” i 6 konkretnych lekcji, które pokazują, dlaczego podcast może być jednym z najbardziej opłacalnych formatów contentowych w B2B.

Jeśli myślisz o własnym podcaście, ale przeraża Cię nagrywanie – zobacz naszą nową usługę ConvertVoice. Możesz mieć własny podcast bez mikrofonu, bez montażu i bez czasu – wszystko ogarniamy za Ciebie.

1. Docierasz tam, gdzie inne formaty zawodzą

Wielu z moich klientów nie ma konta na LinkedInie. Nie siedzą na Facebooku. Nie oglądają YouTube’a. Ale… słuchają podcastów w aucie, w trakcie biegania, albo pracując.

Przykład? Jeden z klientów Growth Planu to właściciel dużej firmy produkcyjnej. Zero obecności w socialach. Trafił do mnie po odsłuchaniu kilku odcinków na Spotify. Znał mnie lepiej niż niejeden mój follower.

Podcast pozwala dotrzeć do:

🔹 właścicieli firm, którzy cenią czas,

🔹 managerów średniego szczebla z przeładowanym kalendarzem,

🔹 introwertyków, którzy wolą słuchać niż scrollować.

To format, który nie konkuruje o uwagę z memami, tylko towarzyszy w codziennych czynnościach.

2. Podcasty żyją długo i stale pracują na Twój biznes

Regularnie mam sytuację, że ktoś pisze do mnie po przesłuchaniu odcinka… sprzed 4–5 lat. Odnosi się do konkretnego tematu, który wtedy poruszałem, i mówi: „to mnie przekonało”.

To nie jest wyjątek – to norma. Stare odcinki cały czas generują leady. Jeśli tworzysz podcast przez dłuższy czas i dobrze adresujesz problemy swojej grupy, budujesz coś w rodzaju maszyny, która stale zasila Twój biznes.

Nawet jeśli publikujesz raz na miesiąc – z czasem tworzysz efekt kuli śniegowej. I każdy z odcinków pracuje dalej – miesiące, a nawet lata po publikacji.

3. Przewaga konkurencyjna oparta na relacji

Kiedy działasz w bardzo konkurencyjnych branżach – a wiele firm B2B, z którymi pracuję, tak właśnie działa – nie wystarczy mieć dobry produkt. Inni mają taki sam. Dosłownie.

Dystrybutorzy sprzedają te same rzeczy, co konkurencja. Pytanie brzmi: dlaczego klient miałby kupić od Ciebie, a nie od kogoś innego?

Podcast pomaga zbudować relację, zaufanie i pokazuje Twój sposób myślenia. W moim przypadku, mimo że konkurowałem z dużo większymi firmami, często wygrywałem, bo klient znał mnie z podcastu – znał mój styl, moją metodykę, moje podejście.

To przewaga nie do podrobienia. Szczególnie cenna w usługach doradczych, strategicznych, czy po prostu tam, gdzie liczy się człowiek, a nie tylko oferta.

4. Partnerstwa, współprace i gościnny content

Tego kompletnie się nie spodziewałem. Nie zaczynałem podcastu z myślą o budowaniu sieci kontaktów czy zdobywaniu scen konferencyjnych. A mimo to – to się wydarzyło.

Podcast przyniósł mi:
🔹 nowe współprace biznesowe (w tym wejście w spółki)
🔹 zaproszenia na konferencje (w tym takie, gdzie inni musieli płacić, żeby wystąpić)
🔹 publikacje w drukowanych magazynach branżowych
🔹 dziesiątki gościnnych wywiadów i odcinków – również w dużych podcastach

I co ważne – te wystąpienia również żyją latami. Nadal zdarza się, że ktoś trafia do mnie po obejrzeniu wywiadu sprzed kilku lat na YouTubie albo po przesłuchaniu starszego gościnnego podcastu.

5. Podcast jako broń dla handlowców i w remarketingu

Zamiast wysyłać klientowi „suchy PDF” po rozmowie sprzedażowej – wysyłam odcinek podcastu. Taki, który tłumaczy konkretną wątpliwość, którą klient zgłosił w rozmowie.

Przykład? Ktoś mówi: „nie wiemy, co mierzyć w marketingu – to się nigdy nie spina”. Wysyłam mu odcinek, gdzie pokazuję moje podejście do metryk. Klient nie tylko dostaje odpowiedź – wchodzi głębiej w temat, poznaje mnie lepiej i często sam wraca.

Takie odcinki to narzędzia sprzedażowe, które możesz wykorzystać:
🔹 w mailingu
🔹 w kampaniach remarketingowych
🔹 lub bezpośrednio w rozmowie 1:1

6. Sprzedaż bez „sprzedawania”

Jeśli nie czujesz się dobrze w twardej sprzedaży – podcast może być Twoim najlepszym przyjacielem.

90% klientów Growth Planu albo słucha mojego podcastu, albo regularnie czyta Growthletter. Często robią jedno i drugie.

Dzięki temu rozmowa z takim klientem wygląda zupełnie inaczej:
🔹 nie muszę się przedstawiać
🔹 nie muszę tłumaczyć, czym się zajmuję
🔹 nie muszę „sprzedawać”

To bardziej konsultacja niż sprzedaż. Bez FOMO, bez technik, bez dociskania. I to działa. Bo klient już wie, co robię i czego się po mnie spodziewać.

Z kolei te 10%, które trafiają na zimno – od razu widać różnicę. Rozmowy są trudniejsze, dłuższe, pełne wątpliwości. Podcast realnie skrócił i uprościł cały mój proces sprzedaży B2B.

Chcesz podobnych efektów, ale nie masz czasu, żeby nagrywać?

Zajrzyj na ConvertVoice – to nasza nowa usługa, w której tworzymy podcasty AI Twoim głosem, bez Twojego zaangażowania. Od produkcji, przez promocję, aż po dystrybucję.

A jeśli chcesz ze mną strategicznie rozłożyć swój marketing B2B na czynniki pierwsze – wpadaj na GrowthPlan.pl. W maju ruszamy z nowymi firmami.

I koniecznie zapisz się do Growthlettera, jeśli jeszcze Cię tam nie ma – co środę o 12:00 dostajesz konkretne narzędzia i taktyki growth hackingowe prosto na maila.