fbpx

Content marketing – 7 sposobów na skuteczny research [PODCAST #60]

SŁUCHAJ TEGO ODCINKA NA SWOJEJ ULUBIONEJ PLATFORMIE

Marketing treści to z pozoru bardzo prosty temat. Wystarczy stworzyć treść, której potrzebuje nasz idealny klient i za jej pomocą przekierować go do kolejnej akcji w naszym lejku sprzedażowym. W praktyce jednak nie jest tak kolorowo – efekty mogą przyjść po długim czasie albo wcale.

Jak stworzyć wartościową treść? Podstawą jest dobry research. Musimy znaleźć tematy, których nasi idealni odbiorcy faktycznie potrzebują. Inaczej możemy wpaść w pułapkę tworzenia contentu, który nawet z dobrym wsparciem marketingowym nie przynosi efektów biznesowych.

Przygotowałem 7 miejsc, do których sam zaglądam w poszukiwaniu pomysłów na tematy. Mam nadzieję, że pomogą Ci one tworzyć treści idealnie dopasowane do potrzeb potencjalnych klientów.

Content marketing – gdzie szukać dobrych tematów?

Wyszukiwarka Google

Po prostu sprawdź, czego Twoi odbiorcy szukają w Google. 

Na rynku jest dostępnych wiele narzędzi, które Ci w tym pomogą. 3 z nich testowałem w jednym z moich filmów na YouTube.

Google Keyword Planner

Jest to narzędzie natywne marki Google. Pokazuje, czego szukają nasi odbiorcy, jak dużo jest tych wyszukiwań i ile mogą kosztować kliknięcia w Google Ads. 

Fakt, że narzędzie oferowane jest przez samo Google ma oczywiście swoje plusy i minusy. Osobiście wolę korzystać z alternatywnych rozwiązań. 🙂

Ubersuggest 

Darmowa wersja Ubersuggest pozwala na wyszukiwanie 3 fraz każdego dnia. To wystarczająco jeśli dopiero startujesz ze swoimi działaniami content marketingowymi i nie chcesz ponosić dużych kosztów researchu.

Wersja płatna, w porównaniu do innych tego typu narzędzi, ma bardzo rozsądną cenę, więc warto się nią zainteresować.

Keyword Tool

To moje ulubione narzędzie do analizowania wyszukiwań naszych idealnych odbiorców.

Sugeruje nam ono również, jak możemy kierować się w stronę innych fraz związanych z danym tematem, jak dużo jest tych wyszukiwań i jak wygląda konkurencja. 

W mojej opinii Keyword Tool wygrywa z Ubersuggest. Jest bardziej rozbudowane i daje szersze spojrzenie. Dodatkowo pozwala na targetowanie języka polskiego oraz używanie go do innych sieci, np. wyszukiwarki YouTube. 

Największym minusem jest niestety jego stosunkowo wysoka cena oraz ograniczona o wiele cennych danych wersja darmowa, ale na start powinna być wystarczajaca.

Zalety narzędzi analizujących wyszukiwania odbiorców

Wspomniane narzędzia nie tylko podpowiadają tematy, które możemy wykorzystać, ale również pokazują, jak duża jest skala wyszukiwań. To pomaga nam podjąć decyzję, czy w ogóle warto o nie walczyć.

Czy opłaca się bić o frazę wyszukiwaną przez 10 osób w skali miesiąca? Być może w niektórych przypadkach lepiej zainwestować w reklamę PPC w Google niż tworzyć serię treści dla niszowych wyszukiwań? 

Trzeba pamiętać, że SEO i content marketing to dosyć trudne gry, w których nie jesteśmy jedynymi zawodnikami. Dużą zaletą wspomnianych narzędzi jest również to, że informują nas o istniejącej konkurencji.

Jeżeli jakiś temat jest bardzo często wyszukiwany, to wysoce prawdopodobne jest, że konkurencja w danej tematyce jest ogromna. To dla nas sygnał, że trudno będzie wygrać takie frazy. Warto wtedy celować w inne kierunki, które mają lepszy stosunek trudności pojawienia się wysoko w wyszukiwarce do liczby wyszukiwań frazy, o którą chcemy powalczyć.

Autouzupełnianie w wyszukiwarce


To bardzo proste działanie pozwala nam znaleźć frazy z tzw. długiego ogona. 

W praktyce wygląda to tak, że wpisujemy początek zdania i sprawdzamy, co podpowiada wyszukiwarka. To pokazuje nam, w jaki sposób użytkownicy szukają interesujących ich treści.

Przykład

Wpisujemy frazę “jaki kupić samochód”, a Google podpowiada nam “jaki kupić samochód do 50 tys. zł”.

Dzięki temu wiemy, że warto tworzyć specyficzne treści w konkretnej kategorii cenowej, żeby wpasować się w potrzeby naszych idealnych klientów.

Następnym krokiem jest sprawdzenie, które z wyników wyszukiwania mają jakieś braki. Bazując na przytoczonym przykładzie, jeśli wpiszemy frazę „jaki samochód kupić do 50 tys. zł” i zobaczymy tylko wpisy na temat samochodów do 20 tys. zł lub 100 tys. zł, to tak naprawdę żaden z nich nie trafia w konkretne zapytanie.

Tym samym mamy gotowy pomysł na treści, które możemy stworzyć, żeby wypełnić lukę. Pozostaje nam tylko sprawdzenie konkurencji i potencjału wyszukiwań dla danej frazy.

Warto dodać, że autouzupełnianie nie jest wyłącznie domeną Google. Działa świetnie również na Amazonie, Allegro, YouTube czy w innych sieciach. 

Potencjał wirusowy

Skutecznym sposobem na znalezienie dobrych tematów jest również sprawdzenie potencjału wirusowego.

Tutaj polecam skorzystać z narzędzi takich jak Buzzsumo oraz Ahrefs Content Explorer. Mierzą one, jakie wpisy (na podstawie podanych słów kluczowych) zyskały najwięcej udostępnień w sieci czy wzbudziły najwięcej dyskusji.  

Co zrobić z tą wiedzą? Po pierwsze, możesz znaleźć globalne trendy i stworzyć ich odpowiedniki na polskim rynku. Po drugie, tworzyć treści uzupełniające do contentu, który zyskuje bardzo dużą popularność i jest często udostępniany. 

Ahrefs Content Explorer

To rozbudowane narzędzie SEO pozwala m.in. na sprawdzenie, które treści niosą się w internecie najlepiej.

Niestety jest ono płatne i dosyć drogie (obecnie od 100 $/miesiąc). Można natomiast skorzystać z wersji testowej, która kosztuje kilka dolarów i spokojnie wystarczy na przygotowanie kilkumiesięcznego planu.

Zachęcam Cię do przetestowania tego narzędzia i sprawdzenia, co ma duży potencjał wirusowy w Twojej niszy. Jest to istotne nie tylko w kontekście samych treści, ale całego Twojego biznesu. 

Sekcja komentarzy na YouTube 

Poszukaj filmu, który porusza temat związany z Twoją branżą i sprawdź, jakie komentarze zostawiają pod nim użytkownicy. 

Odbiorcy bardzo często sugerują w komentarzach, o jakie tematy warto uzupełnić dany materiał lub wskazują konkretne zagadnienia, którymi są zainteresowani.

W ten sposób powstało sporo odcinków mojego podcastu 🙂 

Quora 

Quora to bardzo ciekawy serwis, o którym wspominałem już m.in. w 48. odc. podcastu GHPP o 6 skutecznych kanałach do organicznego rozwoju biznesu

Korzystanie z niej sprowadza się do tego, że użytkownicy zadają pytania, a Ty możesz na nie odpowiadać. Nic skomplikowanego, a dodatkowo zamieszczone tam posty dobrze pozycjonują się w Google. 

Quora może być bezpośrednio bardzo ciekawym źródłem ruchu i sprzedaży dla Twojego biznesu, tym razem chcemy ją jednak wykorzystać w inny sposób. Mianowicie sprawdzić, jakich treści szukają nasi użytkownicy. To, że zadają oni konkretne pytania, bardzo ułatwia nam sprawę. Mamy więc gotowe tematy, na które odpowiadamy w naszych treściach.

Druga ważna kwestia to automatyczna weryfikacja zaangażowania i popularności danego zagadnienia. Widzimy, jak dużo osób odpowiedziało na dane pytanie, które pytania pozostają bez odpowiedzi, itd. Możemy po prostu zbadać reakcje społeczności Quory na te pytania.

Jeżeli już stworzymy treści, które odpowiadają na pytanie zadane na Quorze, to mamy gotowe miejsce na ich promocję (linkując do naszych świeżych treści w odpowiedziach na Quora). 

Narzędzia wspierające

W ostatnim czasie powstaje sporo narzędzi związanych z marketingiem na Quorze. Jednym z nich może być QApop.

Grupy tematyczne

Grupy tematyczne (Facebook, LinkedIn, itd.) działają podobnie jak Quora. Szukamy tam problemów, które społeczność danej grupy chce rozwiązać oraz sprawdzamy, jakie jest zainteresowanie. Od razu mamy też miejsce do udzielenia odpowiedzi. 

Robiąc research do mojego podcastu we wszystkich tych kanałach, zauważyłem, że niektóre pytania często powtarzają się w różnych społecznościach. Teraz, gdy ktoś pyta o zagadnienie, które już poruszyłem, to po prostu odsyłam do konkretnych odcinków. 

Kiedy tworzysz content, o który rzeczywiście pytają Twoi odbiorcy, powstaje efekt kuli śnieżnej. Odpowiadasz na pytania, które regularnie się powtarzają, stworzonymi już treściami. W ten sposób generujesz świeży ruch do nich lub wybranych kanałów społecznościowych.

Trendy Google

Wraz z nadejściem Nowego Roku zostaliśmy zasypani różnymi trendami – nie tylko Google. Zazwyczaj można znaleźć wśród nich również ciekawe pomysły na treści.

Dzięki ich znajomości bardzo często możemy wstrzelić się w tematy, które eksplodują dopiero za jakiś czas. Być może są poszukiwane i potrzebne już teraz, ale fala ich największej popularności jeszcze nie nadeszła. Posiadając odpowiedzi na te zagadnienia i trafiając z nimi w idealny moment, biznesowo mamy sporo do wygrania.

Przykład

Pozostając w temacie handlowania samochodami, moglibyśmy np. stworzyć treści o tym, jak kupować samochody elektryczne, bo trendy przewidują, że na to będzie boom w tym roku. 

PS. Nie znam się na samochodach, traktuj ten przykład z przymrużeniem oka. 😉

Pogrupuj tematy 

Zgromadziliśmy wiele informacji o tym, o co pytają nasi odbiorcy. Co dalej? 

Kolejnym krokiem jest pogrupowanie znalezionych tematów w segmenty. Tutaj najlepiej sprawdzi się stary, dobry Excel 😉 

  • Dodaj podobne tematy do jednego segmentu. 
  • Sprawdź, które z tych segmentów/tematów możesz połączyć. 
  • Zobacz, które z nich mają najwięcej wyszukiwań. 
  • Stwórz odpowiednie treści.

Podsumowanie

Jak widzisz, podane przeze mnie sposoby researchu tematów nie są skomplikowane, ale pozwalają na tworzenie odpowiednich treści bez zgadywania. W moim przypadku to się sprawdza i mam nadzieję, że sprawdzi się również u Ciebie 🙂 

Daj znać w komentarzu, czy interesuje Cię kontynuacja tego tematu, czyli jak sprawić, żeby tworzone przez nas treści realnie pracowały na nasz biznes i przynosiły nam zyski.

________________________________

Dołącz do bezpłatnego Growthlettera

Odsłuchaj pozostałe odcinki podcastu Growth Hacking Po Polsku

Odwiedź growthtools.pl i odkrywaj ciekawe narzędzia growthackingowe.

Zostań czytelnikiem mojej e-książki:22 Strategie Rozwoju Sprzedaży On-line.

Zbuduj swoją strategię GROWTH - bezpłatny live + premiera Growth Plan już 1.06
This is default text for notification bar