fbpx

5 skutecznych taktyk sprzedażowych z Growthlettera [PODCAST #80]

5 taktyk sprzedazowych

Spis treści

Z okazji okrągłego – 80 odcinka podcastu zebrałem  5 ciekawych taktyk publikowanych w ostatnich miesiącach w Growthlettere. Każda z nich dotyczy innego obszaru marketingu. Mam nadzieję, że taka forma przypadnie Wam do gustu i być może mój 90 lub 100 odcinek podstastu, również przybierze taką postać. 

Przy okazji zapraszam Was do dołączenia do mojego bezpłatnego Growthlettera. Jeżeli śledzicie go uważnie, to zapewne znacie poniższe taktyki i już czerpiecie z nich korzyści. Jeśli jeszcze nie śledzicie Growthlettera, to mam nadzieję, że dzisiejszy wpis zmotywuje Was do tego, by to zmienić. 

Zaczynamy!

🚀  Taktyka 1: Generowanie leadów z grup na Facebooku

Taktyka ta, mówi o generowaniu szans sprzedażowych bezpośrednio z grup na Facebooku. O ile fanpejdże na Facebooku moim zdaniem w ostatnich latach mocno tracą na znaczeniu, a ich zasięgi są coraz mniejsze, tak grupy na Facebooku wciąż mają bardzo duży potencjał biznesowy. Jakiś czas temu pokazywałem, jak budować bazę e-mail dzięki grupie na Facebooku.

Co jest największą wartością w kontekście lead generation w grupach na Facebooku? Możliwość śledzenia popytu i odpowiadanie na niego w grupach! 

Przykład?

👉 Ktoś pyta w grupie na Facebooku o konkretny produkt lub usługę.

Twoja firma powinna być w konkretnej grupie na Facebooku, by móc szybko odpowiadać na konkretne potrzeby. Zauważ, że osoba pytająca zwykle jest już na późnym etapie podejmowania decyzji zakupowej. Wie zatem, że szuka konkretnej firmy, konkretnej usługi, konkretnego produktu. Jeżeli Ty pojawisz się w odpowiednim momencie, to masz dużą szansę na pozyskanie nowego klienta.

Oczywiście jedną z opcji jest dodanie się do wielu grup z Twojej niszy biznesowej i śledzenie tego typu zapytań. Niestety w praktyce jest to mało przewidywalny i bardzo czasochłonny proces. Musiałbyś codziennie przeklikiwać każdą z grup i sprawdzać setki bądź tysiące postów, czy akurat nikt nie pytał o takie usługi jak Twoja, bądź o taki produkt jak Twój. Dlatego tutaj proces jest nieco inny.

👉 Krok pierwszy. Przygotowujemy listę grup związanych z naszą branżą.

👉 Krok drugi. Przygotowujemy listę słów kluczowych, których nasi odbiorcy zazwyczaj używają przy poszukiwaniu firm takich jak nasza.

W tym kroku najlepiej jest użyć wyszukiwarki i sprawdzić, jak wyglądały posty w przeszłości: jakich zapytań używali nasi potencjalni klienci wcześniej i jakich słów kluczowych używali?

👉 Krok trzeci. Dodajemy grupy i słowa kluczowe do narzędzi, które są w stanie monitorować grupy na Facebooku (również te prywatne).

Ja korzystam z narzędzia Devi. To wtyczka do Chrome’a, gdzie w pierwszej kolejności dodajemy się do konkretnej grupy i ustalamy słowa kluczowe. Następnie wtyczka analizuje wszystkie grupy na Facebooku, do których dołączyliśmy i które chcemy śledzić. Gdy tylko konkretne słowa kluczowe pojawią się w którejś z grup, wtyczka informuje nas o tym poprzez powiadomienie. Dzięki temu możemy bardzo szybko zareagować na zapytanie i pozostawić swój komentarz. 

👉 Krok czwarty. Bieżący monitoring.

W tym momencie pojawia się zagadnienie lead response time. Tak naprawdę 24 godziny oznaczają w tej taktyce całą wieczność. Najlepiej odpowiadać w ciągu godziny od zapytania, a jeszcze lepiej zrobić to ciągu jednego kwadransa. Aby wspomóc sobie ten proces, używam Type Desk. Takich narzędzi jest więcej np. TextExpander. Mają one predefiniowane odpowiedzi, których często używam przy określonych zapytaniach. Wystarczy użycie określonego skrótu klawiszowego, by pojawiła się cała odpowiedź. Czasem dopisuję pojedyncze zdania, jednak narzędzia tego typu z pewnością pozwalają zaoszczędzić mnóstwo czasu.

Generowanie leadów z grup na Facebooku to taktyka, która może mieć naprawdę wysokie zwroty z inwestycji:

👉 Naszym odbiorcą jest osoba, która szuka konkretnej firmy, usługi czy produktu. Znajduje się często na późnym etapie podejmowania decyzji.

👉 Zostawiamy komentarz, który może trafić do więcej niż jednej osoby. To oznacza, że wątek może przeczytać  kilkaset, a czasami kilka tysięcy odbiorców. Co ważne, komentarz ten zostaje na zawsze. Jeśli ktoś za pół roku wejdzie do tej grupy i użyje lupki, może na niego również trafić.

W rezultacie Twój komentarz może wygenerować więcej niż jednego leada. To proces tani, który może bardzo szybko zamienić się w sprzedaż.

🚀 Taktyka 2: Targetowanie za pomocą Twitter Ads

To dość niszowa taktyka w Polsce, natomiast sądzę, że jest godna zainteresowania. Taktyka ta, polega na stosowaniu bardzo dokładnych grup docelowych za pomocą systemu reklamowego Twittera. W systemie tym, mamy bardzo ciekawą opcję, która polega na tworzeniu listy konkretnych osób, które mają konto na Twitterze. Możemy wesprzeć się konkretnym narzędziem i zrobić to na większą skalę.

W Growthletterze polecałem narzędzie Create Target Audience. Za pomocą tego narzędzia możemy tworzyć duże listy osób np. wykorzystujących konkretne słowo kluczowe w swoim opisie bio na Twitterze. Przykład?

👉 Krok pierwszy. Targetujemy programistów, czyli tworzymy listę wszystkich osób, używających w swoim bio słowa programista bądź konkretnych języków programowania. 

Otrzymujemy wtedy listę kilkuset, kilku tysięcy, czy kilkunastu tysięcy osób, które pasują do naszego targetowania. Zauważ, że mówimy tutaj o zimnym ruchu. To znaczy, mówimy o odbiorcach, których nie znamy, którzy nie byli nigdy na naszej stronie, nie znają naszej marki, a mimo wszystko możemy ich targetowania bardzo dokładnie. 

👉 Krok drugi. Stworzoną listę wgrywamy do Twittera.

W tym miejscu znajdziesz dokładną instrukcję, jak to zrobić.

👉 Krok trzeci. Listę tę wybieramy jako swój target w tworzonej kampanii Twitter Ads.

W tym miejscu oczywiście również znajdziesz dokładną instrukcję, jak to zrobić.

🚀 Taktyka 3: E-mail marketing przy użyciu losowo generowanych kodów promocyjnych

Taktyka ta powstała na podstawie moich własnych testów. E-mail marketing to walka o liczby. To walka o open rate, CTR, o dostarczalność no i oczywiście o… konwersję. O tych zagadnieniach mówiłem już wcześniej w Growth hacking po polsku, także odsyłam Was do 75. odcinka podcastu, żeby poznać, jak poprawić te metryki. 

Wróćmy jednak do moich własnych testów. Jakiś czas temu testowałem dużą grupę odbiorców. Mowa o 80 000 leadach w bazie e-commerce. Przedmiotem moich testów były kody promocyjne. Założenia testu były dosyć proste. Wysyłaliśmy kod rabatowy dla obecnych subskrybentów z okazji majówki. Połowa bazy subskrybentów otrzymywała kod w stylu: majowka2022, natomiast druga połowa odbiorców otrzymywała losowo generowane kody jednorazowe np. xdpgrwf125, czyli zupełnie losowy ciąg znaków. Wyniki były dosyć zaskakujące

👉 Lepszą o 34% konwersję uzyskały losowo generowane kody. 

Pomijam tutaj liczbę konwersji i open rate wiadomości, bo to wprowadza za dużo zmiennych i liczby te, nie mają większego znaczenia w kontekście całego testu. Tutaj warto również zaznaczyć również fakt, że jeden test (nawet wykonany na dużej próbie) nic nie znaczy, chociaż miałem okazję go powtórzyć. Wynik? Ponownie wygrały kody generowane losowo, choć tutaj wynik nie był aż tak imponujący.

 👉 Dlaczego jednak to miało prawo zadziałać? 

Moim zdaniem losowo generowane kody, budują większe FOMO i poczucie ekskluzywności. Jeśli wysyłamy generyczne kody rabatowe, to odbiorca wie, że może z nich skorzystać każdy. Natomiast losowe kody budują poczucie, że ten konkretny kod jest tylko dla wybranej osoby i jeżeli z niego nie skorzysta, to okazja przepadnie. Gorąco zachęcam Was do przetestowania we własnych działaniach marketingowych.

🚀 Taktyka 4: Więcej linków do Twojej strony, czyli link building

Jestem przekonany, że znasz statystyki, które mówią o tym, że utrzymanie klienta jest wielokrotnie tańsze niż jego pozyskanie. Taktyka link buildingu, czyli zdobywania linków do strony internetowej, opiera się właśnie na tej zasadzie. Jeżeli ktoś już linkuje do naszej strony, to jest szansa na to, że zrobi to ponownie. Mając w głowie takie założenia, możemy przygotować krótką kampanię składającą się z 3 prostych kroków. 

👉 Krok pierwszy. Przechodzimy do narzędzia Google Search Console albo bardziej rozbudowanego narzędzia SEO.

Następnie sprawdzamy sekcję, która pokazuje nam, kto linkuje do naszej strony internetowej. Krótko mówiąc: sprawdzamy linki zewnętrzne prowadzące do naszej witryny.

👉 Krok drugi. Jeśli linków jest dużo, sprawdzamy, które witryny przekierowują do nas najczęściej. 

👉 Krok trzeci. Wysyłamy do wybranych stron krótkie podziękowanie za link, a także informację o nowych, ciekawych treściach, które mogliby podlinkować.

Jak widzisz to bardzo prosta taktyka, która może być niezwykle skuteczna. Przy dużej liczbie stron, które do nas linkują, jesteśmy w stanie podwoić ilość klików tylko przez tego typu kontakt. Jeżeli skala linków jest w Twoim przypadku bardzo duża, to możesz także rozważyć prostą kampanię cold mailową z wykorzystaniem takich narzędzi jak Woodpecker, które automatyzują follow up’y, czyli wiadomości przypominające.

🚀 Taktyka 5: Jak poprawić wyniki Google Ads w 2 minuty?

To jest jedna z tych taktyk, które lubicie najbardziej. Można ją wdrożyć w dosłownie kilka minut, a poprawia wyniki na bardzo długi czas, ponieważ nieustannie pracuje na nasz biznes. Takich taktyk znajdziecie bardzo dużo w moim Growthletterze. 

👉 W tej taktyce, chodzi o optymalizację reklam Google Ads, poprzez wykluczenie aplikacji mobilnych ze swojego targetowania.

Oczywiście ta taktyka  nie jest to regułą. Są biznesowe nisze, gdzie umiejscowienie reklam w aplikacjach mobilnych jest sensowne i wpływa pozytywnie na wyniki konwersji. Jednak w bardzo wielu przypadkach aplikacje mobilne dostarczają tak zwany śmieciowy ruch, generując przypadkowe kliknięcia i wyświetlenia reklamy, które są bardzo mocno wymuszane na odbiorcach. Jeżeli graliście w bezpłatne gry w aplikacjach ze sklepu Google, to na pewno wiecie, co mam na myśli. 

Aby przejść do kolejnego poziomu gry, bardzo często musicie obejrzeć obowiązkową reklamę, której nie da się pominąć. Zwykle nikogo nie interesuje zawartość reklamy, także kliknięcia są niskiej jakości, a wykluczenie aplikacji z targetowania może przynieść optymalizację o kilka procent np. kosztów pozyskania klienta z reklamy. 

To wszystko na dzisiaj. Pamiętajcie, że Growthletter trafia do Was w każdą środę o godzinie 12:00. Jeśli jeszcze nie jesteście na liście subskrybentów, a podobał Wam się dzisiejszy odcinek, to koniecznie dołączcie do niej, by być na bieżąco z innymi taktykami.

 👉 W każdym Growtletterze znajdziecie jedną lub dwie taktyki, a także konkretne narzędzia i inspiracje, które pomogą Wam wdrażać różne elementy do swoich strategii pozyskiwania klientów online. 

________________________________

Growth Hacking w Twojej firmie? Zaplanuj przewidywalne wzrosty dzięki metodyce Growth Plan – umów bezpłatną konsultację i sprawdź, jak mogę Ci pomóc.  

👉  Dołącz do bezpłatnego Growthlettera.

Udostępnij:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Mateusz Wyciślik

Mateusz Wyciślik

Growth Hacker. Autor 12 obszarowej metodyki budowania wzrostów Growth Plan. Przedsiębiorca i autor podcastu Growth hacking po polsku.

.